Polacy i Ukraińcy wspólnie uczcili pamięć pomordowanych przez oddział UPA mieszkańców Rumna k. Lwowa. Uroczystości przewodniczył ks. Tadeusz Pater z Przemyśla, który urodził się i mieszkał w tej miejscowości.
Udało mu się przeżyć pogrom w trakcie którego banderowcy zamordowali czterdziestu Polaków. Staraniem tego kapłana w 1994 r. na ich zbiorowej mogile stanął pomnik w formie krzyża.
Podczas nabożeństwa ks. Pater wyraził podziękowanie tym miejscowym Ukraińcom, którzy pozostali przyjaciółmi Polaków i ryzykując śmierć z rąk własnych ziomków ratowali ich przed zagładą. Ks. Pater podziękował im za pomoc przy uporządkowaniu starego polskiego cmentarza.
Mówiąc o pojednaniu polsko – ukraińskim “na wysokich szczeblach”, ks. Pater podkreślił, że jest ono niewystarczające i nic nie da nawet, jeżeli zostanie zarejestrowane przez kamery filmowe. Pojednania musi bowiem dokonać się “w konkretnych ludziach, w tej miejscowości, w tej rodzinie, w tej sąsiedniej, w tym domu”.
“To człowiek dokonuje w sobie pojednania, to w jego sercu ono musi nastąpić” – przekonywał duchowny.
(mak)/rkc.lviv.ua/Kresy.pl




























