Rosja oczekuje, że nowe kierownictwo NATO będzie bardziej powściągliwie odnosić się do wydarzeń na Kaukazie. Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin wyraził nadzieję, że Sojusz nie będzie bezwarunkowo wspierał Gruzji, tak jak to było – zdaniem dyplomaty – do tej pory.
Według wiceszefa rosyjskiej dyplomacji, obecnie politycy państw NATO są dużo bardziej ostrożni w poparciu stanowiska Gruzji. Wiceminister Karasin dodał, że Moskwa jest zaniepokojona tym, że Stany Zjednoczone kontynuują dostawy broni dla Gruzji. Zaznaczył jednocześnie, że w podejściu do tej sprawy Waszyngtonu pojawiły się „nowe tony”.
Dyplomata zapewnił, że Rosja nie planuje aneksji Osetii Południowej i Abchazji. Poinformował też, że do końca roku w obu zbuntowanych gruzińskich prowincjach będzie stacjonować po półtora tysiąca rosyjskich wojskowych, nie uwzględniając żołnierzy straży granicznej.
KAI/Kresy.pl




























