Wojciech Smarzowski zakończył zdjęcia do filmu „Wołyń” opowiadającego o rzezi ludności polskiej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów.

Pomysł na film pojawił się po projekcjach “Róży”– mówił Wojciech Smarzowski podczas konferencji prasowej zorganizowanej 15 września, przy okazji Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. – Czułem że Róża dla dużej grupy widzów jest ważnym filmem i postanowiłem zrobić inny film historyczny, i tak trafiłem na kresy– przypominał reżyser.

Rozpoczęcie pracy nad filmem nie było łatwe z powodu niechęci instytucji dofinansowujących kinematografię.

Temat jest kontrowersyjny. To się przekłada na pozyskiwanie funduszy. Instytucje, które wspierają filmy, na hasło ludobójstwo na kresach, rzeź, się wycofują– mówił Smarzowski.

Opowiadam o ludobójstwie. Opowiadam o tych wydarzeniach nie stawiając znaku równości. Przypominam o akcjach odwetowych, ale nie stawiam znaku równości. […] Nie powiem, że to jest moja prawda, bo te wydarzenia nie mają jednej prawdy. Inaczej patrzą na to Ukraińcy, inaczej Polacy, ale też i Polacy patrzą różnie na te wydarzenia. Badania wykazały, że ponad połowa Polaków nie wie, co się wydarzyło na kresach, a połowa z tych, którzy deklarują że wiedzą, wie źle. Więc to też jest misja tego filmu – żeby coś o tym powiedzieć– podkreślał Smarzowski.

Premiera filmu planowana jest na rok 2016.

Stefczyk.info/KRESY.PL

forma płatności