Dostarczanie broni Ukrainie może doprowadzić, przy nieobliczalności Putina, do dalszej eskalacji problemu – powiedział w Kontrwywiadzie RMF FM wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski.

Nawet jeżeli serce dyktuje, że dobrze byłoby pomóc bardziej Ukrainie, to trzeba brać pod uwagę również bardzo złe scenariusze– zaznacza wiceminister. Trzaskowski podkreślił, iż Polska na obecną chwilę nie bęzie dostarczać broni Ukraińcom:

My w tej chwili broni na Ukrainę nie będziemy dostarczać. Ta opcja pojawiła się za sprawą Amerykanów i wywiera pewną presję na Putinie– mówi. Polityk powiedział również, że Polska nie poprze wszystkich propozycji sankcji nakłądanych na Rosję. Niektóre opcje uderzają mocniej w nasze interesy– zaznacza.

Wiceminister stwirdził ponadto, że gdyby Amerykanie wysłali Ukrainie swoją nowoczesną broń, to musieliby również wysłać instruktorów, a więc swoich żołnierzy. Wtedy konflikt staje się nieobliczalny. Rosjanie mogliby zacząć posuwać się na zachód i południe– przestrzega polityk.

RMF FM / onet.pl / Kresy.pl

44 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • amstaf358
      amstaf358 :

      Tak sobie przeklęte Rusy drwią z nas,oni znają tylko jeden argument siłę…rosyjski Kanał 5 zakpił sobie z pomysłu, by rocznicę zakończenia II wojny światowej obchodzić, w którymś z miast Europy, na przykład w Warszawie. „Przy pomocy cyrkla i linijki” reporterzy tego samego programu informacyjnego, który przygotował materiał o szefie polskiej dyplomacji Grzegorzu Schetynie wyliczyli, ile czasu zajmie rosyjskiej armii dotarcie do europejskich stolic.

      – Warszawa? To bardzo proste. Z Moskwy do polskiej stolicy jest zaledwie 1300 km. Czołgom T-90 pokonanie tego dystansu, bez wsparcia sił powietrznych, zajmie dobę – przekonuje reporter Kanału 5. Tymczasem na ekranie widać czerwoną strzałkę, przesuwającą się w kierunku Warszawy. Rosyjski reporter dodaje, że siłom powietrzno-desantowym dotarcie do polskiej stolicy zajęłoby zaledwie 2 godziny. – Mieliby więc czas, żeby odpocząć i przygotować się do parady – mówi.

    • amstaf358
      amstaf358 :

      czerwona strzałka na mapie Europy przesuwa się w kierunku Berlina, a reporter stwierdza, że „rosyjskich żołnierzy dawno nie było w Berlinie”.

      – 1800 km dla nowoczesnej armii to żaden dystans. A wielu rosyjskich oficerów dobrze zna Niemcy – stwierdza dziennikarz. I dodaje, że trzeba będzie uważać, by się nie rozpędzili i „nie zajęli naszych wojskowych miasteczek, które po połączeniu RFN i NRD, dostały się Niemcom”.

      Czerwone strzałki sięgają innych europejskich stolic: Pragi, Wilna, Rygi, Tallina i Helsinek. A reporter komentuje, że do połowy tych stolic „rosyjskie wojska mogą dotrzeć na piechotę, jak 70 lat temu”.

      Do wizyty w Londynie i Waszyngtonie, jak przyznaje reporter Kanału 5 „trzeba się przygotować”. By tam dotrzeć potrzebna jest flota i siły powietrzne. – Do maja jest jednak jeszcze dużo czasu, czekamy na zaproszenia – stwierdza.

      – Mamy liczną armię, wystarczy żołnierzy i sprzętu na wszystkie parady – przekonuje reporter. – Szkoda tylko, że nasi zachodni partnerzy nie będą mogli na własne oczy podziwiać naszych rakiet Iskander i Szatan. Poza granice Rosji można je dostarczyć tylko drogą powietrzną.

      To już kolejny prześmiewczy materiał Kanału 5, który ma związek z wypowiedziami szefa polskiej dyplomacji Grzegorza Schetyny. Zapytany, co sądzi o pomyśle prezydenta Bronisława Komorowskiego, by obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej odbyły się 8 maja na Westerplatte odparł, że to „interesujący projekt”.

  1. piotrx
    piotrx :

    Ukraińcy w polskiej policji

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/02/ukraincy-w-polskiej-policji/

    „….UKRAIŃCY zamieszkali w Polsce są NAJLICZNIEJSZĄ grupą z pośród studentów Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, jedynej uczelni w kraju, która kształci kadry oficerskie policji. W okolicach Szczytna, Elbląga, Giżycka, Olsztyna mieszka bardzo liczna mniejszość ukraińska, przesiedlona tam 1947 roku, z tradycjami banderowskimi UPA, która biologicznie nienawidzi Polaków i mści się na Polakach. Oczywiście w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie w kadrze dydaktycznej i administracji szkoły też jest wielu Ukraińców.”

    • tutejszym
      tutejszym :

      Jest to jedna z tradycyjnych lokat Ukraińców. Po 1945 roku jak zaczęto robić przegląd składu MO na Lubelszczyźnie to całe komisariaty MO uciekły do lasu. Byli tam sami Ukraińcy i działacze PPR. Do 1951 roku oddziały leśnych na Lubelszczyźnie wyłapywały i niszczyły tą komunistyczną stonkę. Potem się zmieniło, mniejszość ukraińska starała się za wszelką cenę zasłużyć komunistom. Ci z kolei opierali się na mniejszościach i ludziach wyalienowanych z tradycyjnych kół narodowości polskiej. Tak że Ukraińcy i Żydzi mieli szeroko otwartą drogę do awansów w PRL.

  2. jan53
    jan53 :

    Siemoniak mowil tydzień temu ze nie ma problemu z dostarczaniem/sprzedażą broni Ukrainie.Podobnie trzy dni temu wypowiedział się Schetyna – czyli szef MSZ.Dzis v-ce szef MSZ,czyli podwładny Schetyny mowi co innego.Ciekaw jestem kto tam tak naprawdę rzadzi?
    Po „reorganizacji” przez gajowego MON-u nie wiadomo kto jest tak naprawdę odpowiedzialny w razie wojny za koordynacje i kierowanie naszymi wopjskami?Jest kilku szefow sztabow i każdy ponoc(?) ma prawo podjęcia strategicznych decyzji.
    Maja odpowiadać przed Bogiem i historia – tylko co mi z tego?90% z nich nie widziala poligonu a ich nominacje sa adekwatne od ich poziomu zaangażowania politycznego w schlebianiu obecnie „jasnie panującemu” i aportowaniu zastrzelonej zwierzyny.