Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Komisja Europejska nałożyła na Google kary w łącznej wysokości 890 mln euro za naruszenie Aktu o rynkach cyfrowych. Sprawa dotyczy promowania własnych usług w wynikach wyszukiwania oraz ograniczania twórców aplikacji w Google Play. (więcej…)
Prowadząc wojną przeciwko Iranowi Amerykanie odczuwając coraz większe potrzeby tankowania swoich samolotów wykonujących misje aż z baz w Europie. Dlatego chcą, by ich samoloty tankowania powietrznego mogły stacjonować w Bułgarii.
Wniosek o zezwolenie na dyslokację amerykańskich samolotów wywołał w środę w bułgarskim Zgromadzeniu Narodowym trzygodzinną debatę. Głosowanie trzeba było powtórzyć na wniosek przewodniczącego partii "Odrodzenie" (Wazrażdane) Kostadina Kostadinowa. Wniosek został zatwierdzony, uzyskując poparcie 124 parlamentarzystów z rządzącej Postępowej Bułgarii (PB) i 15 z Ruchu Praw i Wolności (DPS), jak podała agencja informacyjna Novinite.
Przeciw zgodzie na stacjonowanie w Bułgarii amerykańskich samolotów-cystern zagłosowało 12 parlamentarzystów nacjonalistycznego "Odrodzenia". Jednaj jeden przeciwnik znalazł się także w szeregach rządzącej PB. Dwóch jej deputowanych wstrzymało się od głosu.
Izba Reprezentantów USA zatwierdziła w środę budżet w wysokości 95 miliardów dolarów, z których spora część ma zostać wydana na działania zbrojne przeciwko Iranowi.
Izba niższa kongresu głosowała nad projektem w czwartek. Został on przyjęty minimalną większością - 216 głosami poparcia, wobec 214 sprzeciwu. Projekt przewiduje przeznaczenie 73 miliardów dolarów na siły zbrojne i agencje wywiadowcze, głównie na finansowanie operacji związanych z wojną z Iranem, jak podał portal Al Mayadeen.
Pakiet budżetowy stanowi ostatnią dużą inicjatywę legislacyjną przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi, których wynik zadecyduje o tym, czy Partia Republikańska utrzyma większość w Kongresie umożliwiając prezydentowi Donaldowi Trumpowi łatwe finansowanie swoich przedsięwzięć. Sondaże wskazują na problemy jakie mogą mieć republikanie z utrzymaniem większości.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow oświadczył, że nie przyjmie żadnej innej funkcji poza stanowiskiem szefa resortu obrony. Według niego tylko prezydent, minister obrony i głównodowodzący realnie wpływają dziś na przebieg wojny. (więcej…)
Ukraiński 5 Kanał opublikował w czwartek fragment rozmowy z byłym szefem ukraińskiego IPN, znanym z negowania ludobójstwa na Wołyniu Wołodymyrem Wjatrowyczem, opatrując go pytaniem: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”. Polityk stwierdził, że dostrzega w polskim społeczeństwie procesy przypominające przemiany, które wcześniej zaszły w Rosji.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej ocenił, że jest to „całkowicie destrukcyjna strategia dla samej Polski”. Według niego podobne procesy miały wcześniej miejsce u wschodnich sąsiadów Ukrainy. Wjatrowycz odpowiadał na pytanie: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”.
Ukraiński deputowany oświadczył, że brak krytycyzmu wobec własnej przeszłości oraz dominacja propagandy nad historią przerodziły się w Rosji w niezdolność do krytycznej oceny bieżącej rzeczywistości.
O przypomnieli sobie o nas,widać znowu będzie dej,dej i oczywiście frajerstwo da.
Aaaa…… co ze szczątkami cywilnej polskiej ludności wrzuconych do ziemi jak padle zwierzęta!
„Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”. Adam Mickiewicz, Dziady.
Od tej sprawy należy zacząć rozmawiać bo inaczej to NADAL będzie; obłuda, kłamstwa, fałszerstwa i udawanie tzw. „braterstwa”, którego nie było i nadal nie ma bo póki co być nie może!!!!!!!……………
Przy okazji przypominam o słynnym dziele pt. Cywilizacje prof. Feliksa Konecznego!
“Nie będziemy w stanie samodzielnie pokonać wyzwań, które czekają nas w związku z wejściem do Unii Europejskiej i NATO. Musimy mieć dobrego partnera” – niech się Wereszczuk nie przejmuje ponieważ na Ukrainę nie czekają ŻADNE wyzwania związane z wejściem do Unii Europejskiej i NATO. Z dobrym partnerem czy bez niego Ukraina i tak co najmniej przez najbliższe 15 lat nie wejdzie do Unii Europejskiej a do NATO nie wejdzie w ogóle.
Ukraińcy są niewątpliwie najbardziej roszczeniowym państwem, najbardziej skorumpowanym i najbardziej bandyckim. Gdyby Ukraina weszła do NATO i UNII, to Polska powinna z tych organizacji natychmiast wyjść. To, że niektórzy Polacy tego nie rozumieją, jest następstwem zakłamanej propagandy „polskich” mediów i „polskich” rządów. Najlepszym, ostatnim przykładem jest Hołownia, który przed rocznicą krwawej niedzieli na Wołyniu pojechał złożyć hołd Ukraińcom w Buczy, chociaż co do tej zbrodni jest wiele wątpliwości. Banderowcy na czas wizyty Hołowni w ich parlamencie nie umieścili nawet polskiej flagi (to wyjątkowy tupet, gdyż była flaga Unii), podczas gdy wcześniej ukraińska wisiała w sejmie bez powodu przez prawie dwa lata.
Hańba „polskim” rządzącym, a zwłaszcza niejakiemu Hołowni, który przed wyborami przedstawiał się jako patriota.