Szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz twierdzi, że sprawa UPA była upolityczniona w czasach sowieckich, które są przeszłością i czas na „rzetelne ukraińskie” badania.

Wołodymyr Wiatrowycz wziął udział w konferencji naukowej poświęconej 75. rocznicy utworzenia UPA. Zdaniem szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, w czasach Związku Radzieckiego kwestia UPA pozostawała ścisłym ideologicznym tabu. Dodał, że także po upadku ZSRR historycy mieli trudności, aby badać ten temat.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Jako przyczyny wskazywał brak źródeł, ponieważ dokumenty pozostawały w gestii służb specjalnych – następców KGB, a do tego temat był nadmierne upolitycznianie.

CZYTAJ TAKŻE: Szef ukraińskiego IPN: Waffen-SS Galizien to nie zbrodniarze, ale ofiary wojny

Tę kwestię poruszano podczas wszystkich wyborów od 1991 roku, i historycy nie odważyli się wziąć się za ten temat, aby nie dać się wciągnąć w politykę – tłumaczył Wiatrowycz.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jego zdaniem oba te problemy są już za sobą. Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zostało otwarte dla historyków, a politycy wykonali zadanie, – w szczególności, według Wiatrowycza poprzez uchwalenie ustawy o uznaniu UPA za uczestniczkę walk wyzwoleńczych.

W związku z tym nadmierne upolitycznienie już mamy za sobą – oświadczył szef UIPN.

ZOBACZ TAKŻE: Szef ukraińskiego IPN zachwycony wypowiedziami Targalskiego nt. UPA

Podkreślił także, że temat UPA faktycznie wymaga dodatkowych szczegółowych badań. Przyznał, że wiele stron jej działalności pozostaje nieznanych. Zachęcił młodych historyków do pracy w tym kierunku.

Wiatorowycz uważa także, że temat UPA niepotrzebnie stał się przedmiotem gorących międzynarodowych dyskusji i jest używany przez rosyjską propagandę. Społeczeństwo ukraińskie jeszcze mało zna o UPA. A gdzie nie ma wiedzy, tam są spekulacje. Dlatego zadaniem historyka jest pogodzić się z przeszłością. To pozwoli nam stać się silniejszymi – stwierdził szef UIPN.

Kresy.pl / zik.ua

Czytaj kolejny artykuł
4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano
    Gaetano :

    Ten banderowski cwel został oddelegowany przez kierownictwo do naginania historii swego tysiącletniego kraju. Nikt z naukowców i historyków, nie tylko polskich, nie może wdawać się z tym pomiotem w żadną dyskusję, ponieważ jakakolwiek dyskusja uwiarygadnia go jako historyka bądź naukowca, którym nie jest.

  2. zefir
    zefir :

    Znaczy się,że sprawy katów z UPA nie ma bo sowieci to upolitycznili-tak to interpretuje ta wywłoka,banderowski propagandysta i idiota,wypasiony na intrygii kłamstwach,czyli pseudohistoryk i gnida Władymir Wjatrowycz.Takimi bzdetami ta banderowska menda imponuje tylko polskiemu skundlonemu IPN-owi.