Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Izraelscy koloniści zaatakowali we wtorek zamieszkaną przez palestyńskich chrześcijan wieś At-Tajjiba, co kolejny jest kolejnym aktem fali pogromów przetaczającej się przez Zachodni Brzeg Jordanu.
Ksiądz Baszar Fawadleh, proboszcz miejscowej parafii katolickiej, przekazał portalowi Indepentent Catholic News, że atak rozpoczął się we wtorek około godziny 20:30. Według jego relacji początkowo żydowscy osadnicy podpalili obszar przed stacją benzynową znajdującą się w okolicy. Palestyńska straż pożarna nie mogła od razu pojawić się na miejscu pożaru, ze względu na postawę izraelskich sił bezpieczeństwa, z którymi palestyńskie służby muszą koordynować swoje przejazdy.
W związku z taką sytuacją do gaszenia pożaru rzuciła się grupa młodych mężczyzn ze wsi, która zdołała nawet zorganizować cysternę z wodą. I właśnie im stanęli na drodze Żydzi z okolicznych osiedli. Doszło do przepychanek. Kilku palestyńskich chrześcijan zostało zaatakowanych fizycznie. Dwa pojazdy mieszkańców zostały uszkodzone. Koloniści ukradli też należący telefon komórkowy należący do jednego z mieszkańców.
Funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili w małopolskiej firmie przypadek nielegalnego zatrudnienia cudzoziemców. Zatrzymani obywatele Kolumbii i Paragwaju mieli posługiwać się fałszywymi zezwoleniami na pracę. Wobec wszystkich wszczęto postępowania administracyjne, które mogą zakończyć się zobowiązaniem do powrotu.
W środę Straż Graniczna poinformowała o zatrzymaniu w powiecie myślenickim 13 cudzoziemców, którzy pracowali w zakładzie produkcji spożywczej bez ważnych dokumentów uprawniających do wykonywania pracy.
Funkcjonariusze z #PlacówkaSGwKrakowie przeprowadzili kontrolę legalności zatrudnienia w jednej z miejscowości powiatu myślenickiego. Zatrzymano 1️⃣3️⃣ cudzoziemców w tym 10 obywateli Kolumbii 🇨🇴 i 3 obywateli Paragwaju 🇵🇾 pracujących w firmie z branży produkcji spożywczej.
Minister obrony Tajwanu Wellington Koo nazwał patrole chińskiej straży przybrzeżnej na wodach na wschód od wyspy „aktem prowokacji”. Tajwańskie wojsko ma ściśle koordynować działania ze strażą przybrzeżną po tym, jak chińskie jednostki weszły w rejon objęty sporem. (more…)
Przedstawiciele Kataru przybyli w Iranu, by reanimować proces negocjacji pokojowych. To druga tak nagłośniona wizyta katarskich oficjeli w Iranie od rozpoczęcia przez USA i Izraela obecnej wojny.
Portal Al-Mayadeen zrelacjonował wizytę Katarczyków charakterystycznie wieloznacznie. Podał on, że agendą ich rozmów mają być zarówno relacje dwustronne, jak i szersze kwestie polityki regionalnej, w tym wojna USA i Izraela przeciw Iranowi. Według Reutera delegacja z Dohy przybyła do Teheranu w środę rano.
Katar 22 maja oficjalnie przyłączył się do dyplomatycznych działań mających na celu zakończenie wojny z Iranem, wysyłając do Teheranu zespół negocjacyjny we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Potwierdził tym samym swoje nastawienie obliczone na szukanie kompromisu i jak najszybsze polityczne zakończenie wojny. Ustawia go to wśród arabskich petromonarchii obok Omanu mającego podobne nastawienie.
Korea Północna notuje najszybszy wzrost gospodarczy od lat, mimo sankcji i izolacji międzynarodowej. Główne źródła ożywienia to sprzedaż broni Rosji, wsparcie Chin, cyberprzestępczość oraz omijanie ograniczeń w imporcie energii i surowców. Zmiany są widoczne głównie w Pjongjangu, podczas gdy poza stolicą znaczna część społeczeństwa nadal zmaga się z ubóstwem.
W 2024 roku gospodarka Korei Północnej wzrosła o 3,7 proc., osiągając najlepszy wynik od ośmiu lat, a jednym z głównych czynników tego ożywienia była wojna Rosji przeciwko Ukrainie — podał „The Wall Street Journal”, powołując się na dane Banku Korei, raporty południowokoreańskich ośrodków analitycznych oraz ustalenia organizacji zajmujących się cyberbezpieczeństwem.
Po pandemicznym zamknięciu granic Korea Północna ponownie otworzyła kraj tylko dla wybranych grup cudzoziemców, w tym rosyjskich i zachodnich turystów oraz dyplomatów. Według ich relacji największe zmiany widać w stolicy – Pjongjangu.
Niezwykle popularny w państwach poradzieckich białoruski piosenkarz Maks Korż dał koncert w Stambule 6 czerwca, podczas którego – podobnie jak podczas swoich innych występów – wezwał do zakończenia wojny. Słuchali go i Rosjanie, i Ukraińcy.
Po raz pierwszy od wybuchu wielkiej wojny rosyjsko-ukraińskiej Korż wystąpił w kraju, do którego Rosjanie mogą przybyć bez konieczności uzyskiwania wizy. Według portalu Meduza "wywołało to poruszenie" wśród licznych rosyjskich fanów piosenkarza. Choć koncert odbywał się na stadionie stambulskiego klubu Besiktas mogącego przyjąć na same tylko trybuny 42 tys. widzów, całość biletów została wyprzedana. Portal zwraca uwagę na wielonarodowość publiki, których połączyła jednak rosyjskojęzyczność.
Było dostrzegalne po flagach, jakie trzymali w rękach niektórzy widzowie. Na niektórych fotografiach widać ludzi stojących obok siebie i trzymających flagi Rosji oraz Ukrainy. W tłumie widoczne były jednak także barwy narodowe Kirgistanu, Gruzji, Kazachstanu, Mołdawii, Austrii, a także Bułgarii. W przypadku tej ostatniej zauważalne były zarówno zielono-czerwone flagi oficjalne, jak i używane przez przeciwników obecnych władz państwa biało-czerwono-białe.
Węgry wycofują ambasadora z Warszawy. „Nowa era wymaga nowego podejścia”