2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. wlkp
    wlkp :

    W przypadku Węgier podnoszenie pensji nie zwiększy ilości pracowników – bo tam problem emigracji jest marginalny – zatem nie zmniejszą odpływu rąk do pracy – a imigrantów raczej nie przyjmą. Podnoszenie pensji przez część firm po prostu przemieszcza pracowników pomiędzy firmami – nic więcej. Ciekawsze jest jednak porównanie obecnej sytuacji Polski do Chin – przecież tam startowy poziom płac był zdecydowanie niższy niż w Polsce, podniesienie ich w niektórych sektorach nawet dwukrotne nie zrównało nadal pensji z polskimi. Po drugie – Chińczycy nie mieli i nie mają możliwości tak łatwego jak my wyjazdu do pracy w innych, zamożniejszych krajach – zatem nie następuje ubytek zewnętrzny siły roboczej i po trzecie – tam zdecydowanie większy wpływ na zarządzanie gospodarką ma partia – żaden kraj w EU nie może w taki sposób sterować gospodarką. A opowieści o podwyżkach i powrocie rodaków do ojczyzny – przecież w Polsce nikt nie zapłaci za prostą pracę 4-5 tys PLN, a niższe stawki nikogo do powrotu nie skuszą – więc są to tylko dywagacje i nic więcej.Musimy niestety, pogodzić sie z tym, że znakomita większość tych co wyjechali – już tu nie wrócą – i w tych realiach ( absolutnie nie wartościując jak są złe ) przyjdzie nam się zmagać z rzeczywistością i brakiem rąk do pracy.

    • bob
      bob :

      Po pierwsze procentowo z Węgier nie wyjechało wcale mniej niż z Polski, po 2 średnia zarobki Polaków w GB to ok 6 tys przy jakiś 2x wyższych kosztach utrzymania ( cena mieszkań i usług bo ceny artykułów 1 potrzeby podobne) więc zarobki w okolicach 3tys szczególnie w mniejszych miastach na pewno zachęciła by wielu do powrotu. No ale piso-banderowcy do tego nie dopuszcza …