Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius podpisali w Warszawie umowę dotyczącą polskiego udziału w budowie europejskiego systemu łączności satelitarnej IRIS².
Projekt ma stworzyć tzw. polską kopułę satelitarną, zapewniającą odporność infrastruktury komunikacyjnej państwa na wypadek kryzysów i konfliktów zbrojnych. Polska przeznaczy na przedsięwzięcie 2,8 mld zł, czyli 656 mln euro, pochodzących ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Według MSWiA polski wkład ma odpowiadać około 10 proc. wartości całego europejskiego systemu. Za te środki powstanie 12 satelitów przeznaczonych dla polskiego segmentu konstelacji: sześć dużych urządzeń działających na średniej orbicie okołoziemskiej MEO oraz sześć mniejszych satelitów umieszczonych na niskiej orbicie LEO, na wysokości do 1200 kilometrów.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Prezydent Libanu Joseph Aoun był we wtorek podejmowany w Białym Domu. Polityk, który postawił karty na protektorat USA usłyszał rozważania Donalda Trumpa, które mogły być szokujące dla niego i jego współpracowników.
Aoun był był pierwszym libańskim prezydentem przyjętym w Gabinecie Owalnym przez przywódcę USA od czasu Michela Sleimana, który odbył spotkanie z Barackiem Obamą w 2009 roku. Doczekał się tego gestu po pełnym podporządkowaniu się politycznej linii Trumpa wobec Bliskiego Wschodu. W związku z wtorkowym spotkaniem prezydent USA ogłosił, że jego administracja znosi zakaz bezpośrednich połączeń lotniczych z Libanem wprowadzony jeszcze 1985 roku przez Ronalda Reagana.
„Od dawna czekałem na tę wizytę i spotkanie z tak wielkim prezydentem jak pan” - powiedział Aoun po angielsku, co skłoniło prezydenta USA do stwierdzenia - „on wie, jak do mnie dotrzeć. Teraz może mieć wszystko, czego zapragnie”.
Sąsiadujący z Rosją Kirgistan jest uzależniony od importu ropy i paliw właśnie od niej. Problemy rosyjskiego sektora naftowego związane z ukraińskimi atakami skłoniły środkowoazjatyckie państwo do inwestycji we własne moce produkcyjne.
20 lipca została podpisana umowa inwestycyjna między rządem Kirgistanem a chińsko-kirgiską spółką Central Asian Energy LLC na budowę małej rafinerii w Koczkor-Acie, w obwodzie dżalalabadzkim w zachodniej części państwa. Rafineria ma produkować benzynę, olej napędowy o klasie ekologicznej K-5 i K-6, bitum oraz oleje silnikowe.
Projektowana zdolność rafinerii to 450 tys. ton produktów naftowych rocznie. Wartość inwestycji szacowana jest na 25 milionów dolarów, jak podał w środę portal Fergana.
W Warszawie odbył się indyjski festiwal Ratha Yatry Pana Jagannatha, zorganizowany przez ISKCON Warsaw – New Raman Reti. (więcej…)
W nocy z niedzieli na poniedziałek 20 lipca Ukraina przeprowadziła atak dronów na Moskwę i obwód moskiewski. Rosyjskie władze poinformowały o 10 rannych, pożarach oraz uszkodzeniach budynków i obiektów przemysłowych. Później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uderzenia w skład ropy naftowej i obiekty logistyczne.
20 lipca Moskwa i obwód moskiewski zostały zaatakowane przez ponad 400 ukraińskich dronów, w wyniku czego rannych zostało 10 osób, a w kilku miejscach wybuchły pożary. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uszkodzenie składu ropy naftowej i obiektów logistycznych położonych ponad 400 km od granicy z Ukrainą.
Ukrów to trzeba najpierw rozliczyć za LUDOBÓJSTWO POLAKÓW , a nie na siłę ciągnąć do UE , która zresztą się rozpada !
Wolał bym tą wypowiedź ministra przeczytać w pełnej wersji ,a nie komentarz.
tagore
On nie chce Polski zintegrowanej z UE – on chce UPAdliny w UE. Pamietam jak Niemcy obawiali się wstąpienia Polski do UE, jak zablokowali Polakom możliwość pracy wprowadzając okresy przejściowe . I teraz proszę porównać gospodarkę Niemiec a gospodarkę Polski ! Wstąpienie ukrainy do UE – to katastrofa dla polskiej gospodarki – to wzrost bezrobocia !
Jakos nie moge sie przekonac do tezy, ze Waszczykowski jest wlasciwym czlowiekiem na wlasciwym stanowisku. Raczej wyznaje teze G. Brauna, ze stanowczo nie dorosl do swoich kompetencji – co moze przyniesc wprost tragiczne skutki dla Polski. Pozostawienie komunistycznych zdrajcow na stanowiskach Ambasadorow Polski jest tylko niewielkim fragmentem jego „kontrowersyjnych” dzialan.
„Niedorósł” to był delikatnie mówiąc eufemizm. Braun się wypowiada kulturalnie dlatego nie nazwał go tak jak należy.
Polska-Rumunia-Turacja? Ten gość wymyśla jakąś kolejną szkodliwą bzdurę. Zamiast tego trzeba raczej myśleć o rozszerzaniu Grupy Wyszechradzkiej i starać się maksymalnie przezwyciężać różnice między poszczególnymi krajami żeby nas wszystkich razem Zachód nie pozamiatał.
Być może z tym „genialnym” pomysłem Polska-Rumunia-Turcja chodzi o próbę poróżnienia nas z Węgrami i wbicie dużego klina między Warszawę i Budapeszt. Waszczykowski coraz bardziej wygląda mi na kreta zainstalowanego w tym rządzie.
całkiem słuszne spostrzeżenie. Dodam, że może to rozbić całą grupę wyszehradzką, która ostatnio dość często mówi jednym głosem, co może się nie podobać na zachodzie.
PiS wejdzie w sojusz z każdym kto jest przeciwko Rosji,a obecnie turasy sa z nią w konflikcie.Waszczykowski to baran ale on tylko wykonuje polecenia prezesa.Wystarczy rozszerzyć V4 o Rumunię i Bułgarię,a w perspektywie o Serbię,Chorwację ,Macedonie i Słowenię.Żadnych Turków,UPAińców i Żmudzinów.
Dokładnie. 100% racji. Kaczyński i te cale PiS to debile i tego nawet nie zrozumieją!!!
Chcice p.Waszczyka nie mają żadnego pozytywnego znaczenia.Obawiam się że wprost przeciwnie,burzą ład i kopią doły przed Polską.Co z tego pozytywnego,że Waszczyk chce,opowiada się,martwi się,wskazuje,domaga się i oczekuje.A no nic,gdyż jest tylko wypierdkiem ,najwyżej skazanym na ględzenie po myśli swego Pana i Hegemona.Skromniacha chce być tylko drugim płucem UE,a kto jest tym pierwszym płucem?Chce rozpirzyć Grupę Wyszehradzką gdyż poczuł sentyment do Osmanów-staremu koniowi śnią się haremy.Malkontent Waszczyk nie dowierza,że Białoruś i UPAdlina nie są jeszcze w UE-coś zdrowo mu się popierdzieliło.Waszczyk powagi dodaje sobie grożbą polityki Rosji,która IIIRP nawet nie tknęła.Ale cóż,lubi chłop pozostać z łapą w nocniku,po wyrolowaniu przez zdrowe elementy UE,oraz samego Hegemona.Będzie kolejny powód do pieśni w stylu martylorogii Po-PiSdzielstwa.Do tego Waszczyk domaga się bezpieczeństwa dla swej prowokacyjnej polityki.Wyrażnie szuka frajerów dla osłony swoich zwidów i Pisdzielczych kalkulacji i politycznych obrachunków.Tego oczekuje od szczytu NATO i samego bambusa OlaObamy-nawet podkreślając to.Fantasmagoria na całego.Więc do dzieła ,w rytm melodii „budujemy nowy dom,betonowy nowy dom…”