Na swoim facebookowym profilu były prezydent zamieścił wpis na temat obalania komuny.
We wpisie Wałęsa m.in. zachwala swój polityczny realizm oraz zauważa, że wszystko czego dokonał było możliwe dzięki pomocy Boskiej.

Facebook / Kresy.pl
25 czerwca 2026 roku organizatorzy projektu Vesuvius Challenge ogłosili odczytanie pierwszego zwoju z Herkulanum bez jego fizycznego rozwijania. Chodzi o PHerc. 1667, zwęglony papirus z biblioteki zasypanej podczas wybuchu Wezuwiusza w 79 roku po Chrystusie.
Rękopis, znany w ramach projektu jako Scroll 4, przez niemal 2 tysiące lat pozostawał w postaci kruchej, zwęglonej bryły. Próby mechanicznego otwierania podobnych papirusów zwykle prowadziły do ich uszkodzenia lub zniszczenia. Od dawna poszukiwano więc metody, która pozwoliłaby odczytać zawartość zwojów bez naruszania ich struktury.
Tym razem badacze odczytali tekst nieinwazyjnie. PHerc. 1667 został najpierw zeskanowany przy użyciu wysokorozdzielczej mikrotomografii rentgenowskiej. W praktyce oznaczało to wykonanie trójwymiarowej mapy wnętrza zwiniętego papirusu. Następnie komputerowo odtworzono przebieg kolejnych warstw zwoju, „rozwinięto” je w przestrzeni cyfrowej i spłaszczono do postaci przypominającej kartę rękopisu.
Trwa postępowanie dotyczące wpływu Elektrowni Kozienice na ekosystem Wisły. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zobowiązała Eneę do przedstawienia planu naprawczego, a jednocześnie powstaje trzecia, niezależna ekspertyza dotycząca oddziaływania otwartego systemu chłodzenia na rzekę. Wyniki analiz mogą mieć znaczenie zarówno dla ochrony środowiska, jak i bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zobowiązała spółkę Enea Wytwarzanie do przedstawienia w ciągu 60 dni planu naprawczego dotyczącego wpływu Elektrowni Kozienice na ekosystem Wisły, rozpoczynając kolejny etap wieloletniego postępowania w tej sprawie.
Zakład jest drugą co do wielkości elektrownią węglową w kraju i największą pod względem mocy zainstalowanej wśród elektrowni opalanych węglem kamiennym – ok. 4000 MW. Wytwarza do ponad 20 TWh energii rocznie
Mer Lwowa Andrij Sadowy podważa decyzje Międzynarodowej Izby Handlowej (ICC), która orzekła, że zerwanie umowy z Control Process przez miasto było nieuzasadnione. Sadowy stwierdził również, że wyroki międzynarodowej komisji rozjemczej FIDIC „nie istnieją”, mimo że arbitrzy wydali aż 75 korzystnych dla polskiej firmy decyzji.
Narasta spór między lwowskim przedsiębiorstwem komunalnym „Zielone Miasto” a polską spółką Control Process S.A. dotyczący kontraktu na budowę instalacji mechanicznego i biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Zerwana umowa miała wartość niemal 40 mln euro, a według polskiej firmy inwestycja została doprowadzona do około 95 proc. zaawansowania.
Do sprawy odniósł się sam mer Lwowa Andrij Sadowy w mediach społecznościowych. We wpisie podważył twierdzenia o ostatecznym rozstrzygnięciu międzynarodowego arbitrażu i zakwestionował znaczenie decyzji wydanych w ramach mechanizmu FIDIC.
Dmitrij Miedwiediew zaproponował, by Rosja rozważyła pozew przeciwko Polsce o przejęcie Belwederu w Warszawie. Były prezydent Rosji i zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej odniósł się w ten sposób do sporu o budynek dawnego konsulatu Rosji w Gdańsku.
Miedwiediew stwierdził w sobotę, że Rosja powinna pomyśleć o pozwie wobec Polski dotyczącym Belwederu, czyli jednej z rezydencji prezydenta RP. Rosyjski polityk przekonywał, że warszawski pałac został wybudowany „za rosyjskie pieniądze”.
„Dlatego przypomnę rozwydrzonym grabieżcom cudzego o czymś innym. Sama obecna rezydencja polskiego prezydenta — Pałac Belwederski — została zbudowana za pieniądze rosyjskiego skarbu imperialnego. Tak, tak! To rosyjskie pieniądze! Dlatego warto byłoby pomyśleć o wniesieniu przez nasz kraj pozwu o wydanie pałacu z cudzego bezprawnego posiadania (rei vindicatio) przez nowopowstałą Rzeczpospolitą” — napisał Miedwiediew.
Wywodzący się z syryjskie skrzydła Al Kaidy Ahmed asz-Szara walczył niegdyś z Hezbollahem na syryjskich polach bitew. Nie chce jednak przenosić tej walki do Libanu, wbrew presji jego obecnego sojusznika - Donalda Trumpa.
W wywiadzie dla telewizji Al-Mashhad TV asz-Szara odniósł się do niedawnych wypowiedzi prezydenta USA, twierdząc, że część mediów błędnie zinterpretowała jego słowa jako wezwanie do syryjskiej interwencji w Libanie. Podkreślił, że ani Trump, ani administracja Stanów Zjednoczonych nie zwracali się do Syrii o odegranie militarnej roli w Libanie. Potwierdził jednocześnie, że próbuje odegrać polityczną rolę w sąsiednim państwie, jak zrelacjonował w poniedziałek "Daily Sabah".
Według al-Szary, przedstawił on Stanom Zjednoczonym oraz innym, niewymienionym z nazwy aktorom regionalnym, propozycję zakładającą natychmiastowe zawieszenie działań zbrojnych w Libanie, a następnie rozpoczęcie szeroko zakrojonego procesu politycznego, gospodarczego i społecznego, którego celem byłoby usunięcie przyczyn konfliktu.
Aleksandr Łunin, były rosyjski wojskowy z obwodu woroneskiego, opublikował apel do Władimira Putina i zażądał spotkania na żywo. Twierdzi, że żołnierze są przetrzymywani, torturowani i uznawani za zaginionych po odmowie wykonywania rozkazów lub oddawania pieniędzy. Grozi, że w razie niespełnienia żądań „armia skieruje swoją broń przeciwko Kremlowi”.
W czwartek Łunin opublikował w internecie nagranie z apelem do Władimira Putina. Na rosyjskich mediach społecznościowych materiał zebrał miliony wyświetleń.
Łunin prowadzi blog na Instagramie i innych platformach. W ciągu 4 godzin jego nagranie zebrało na Instagramie ponad 3,5 mln wyświetleń i ponad 125 tys. polubień. Do piątku materiał miał ponad 12 mln wyświetleń, około 377 tys. polubień i 18 tys. komentarzy.