Ponad 3 tysiące pasażerów moskiewskiego metra trafiło do aresztów. W sobotę i niedzielę stołeczna policja przeprowadziła akcję, którą nazwano -„czyszczeniem metra z przestępców”.
Polscy i ormiańscy archeolodzy rozpoznali w okolicach dawnego miasta Argisztichinili w Armenii około 135 km pozostałości kanałów, które mogą być śladem starożytnego systemu dystrybucji wody. Odkrycie pokazuje skalę prac infrastrukturalnych prowadzonych w królestwie Urartu.
Badania dotyczyły rejonu urartyjskiej twierdzy Argisztichinili, położonej w dolinie Araksu. Miasto zostało założone w pierwszej połowie VIII wieku przed Chrystusem, za panowania króla Argisztiego I. Było jednym z ważnych ośrodków państwa Urartu, które w I tysiącleciu przed Chrystusem obejmowało obszary dzisiejszej Armenii, wschodniej Turcji i północno-zachodniego Iranu.
Naukowcy rozpoznali łącznie ponad 1000 km struktur związanych z gospodarką wodną. Wśród nich znalazły się współczesne kanały, dawne koryta rzeczne i potokowe oraz pozostałości kanałów, które mogą pochodzić ze starożytności. Najważniejsza część odkrycia to 134,6 km potencjalnych kanałów starożytnych, związanych prawdopodobnie z rolniczym zapleczem Argisztichinili.
Ugrupowania prowadzące w Republice Południowej Afryki gwałtowną kampanię przeciw imigrantom ogłosiły 30 czerwca ostatnim dniem, w którym nielegalni przybysze mają opuścić afrykańskie państwo.
Właśnie w ostatnim dniu czerwca grupy te planują masowe demonstracje i grożą „zamknięciem kraju”, jeśli rząd nie podejmie zdecydowanych działań w sprawie imigracji, podała France24. Jest ich około 20. Fala antyimigranckich, oddolnych wystąpień wzmaga się w RPA już od miesięcy i prowadzi do wyjazdów obywateli innych państw z kraju, jak relacjonowaliśmy do na przykładzie obywateli Ghany i Nigerii.
Wystąpienia te przybierają brutalne formy. Trzy osoby, w tym obywatel Malawi i dwóch obywateli Mozambiku, zginęły podczas niedawnych protestów antyimigracyjnych w prowincjach KwaZulu-Natal i Western Cape, twierdzi francuski nadawca. Pełniący obowiązki ministra policji Firoz Cachalia oświadczył, że policja nie będzie tolerować przemocy ani bezprawia.
Środki masowego przekazu donoszą o pożarze w rafinerii w Sławiańsku nad Kubaniem, w Kraju Krasnodarskim. Atak można Ukraińców na instalację naftową w sąsiadującym z Krymem regionie można potraktować jako kolejny ruch na rzecz pozbawienia półwyspu dostaw paliw.
Do ataku doszło w nocy z soboty na niedzielę. Rosyjski portal Nieftiegaz sugeruje, że atak musiał być rozległy ponieważ uszkodzeniu uległy także gazociąg, linia energetyczna oraz kilka domów w okolicy zakładu. Mowa jest także o uszkodzeniu domu w chutorze w okolicy Sławiańska, gdzie jedna osoba została ranna. Miasto leży około 100 km do Krymu.
Gubernator Kraju Krasnodarskiego, Wienianim Kondratiew poinformował na swoim kanale na Telegramie, że w wyniku tego ataku zginęła jedna osoba.
Prezydent Karol Nawrocki zarzucił Ukrainie przekraczanie granic dobrosąsiedzkich relacji i czczenie ludobójców mordujących Polaków. Nawrocki podkreślił, że jego działania wobec Kijowa wynikają z polskiej racji stanu. „Mówię głosem Polek i Polaków oraz stoję na straży ich interesów. Jestem wierny Polsce” – oświadczył.
We wtorek na platformie X prezydent Karol Nawrocki odniósł się do reakcji polityków na swoje stanowisko wobec relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz Ukrainą. W swoim wpisie podkreślił, że rolą prezydenta jest obrona polskiej racji stanu i interesów obywateli.
„Kiedy przekonuję, że dobre relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi są strategiczne i niezbędne dla naszego bezpieczeństwa, gdy dbam o nie i troszczę się, by były jak najlepsze, to najpierw słyszę śmiech, a później ataki i krytykę. Po kilku dniach ci sami ludzie ścigają się o palmę pierwszeństwa w budowie Fortu Trump. Gdy podejmuję decyzje zgodne z polską racją stanu wobec Ukrainy, która coraz częściej przekracza granice dobrosąsiedzkich relacji, scenariusz się powtarza” – napisał prezydent.
28 czerwca Kościół wspomina św. Ireneusza z Lyonu, biskupa, męczennika, ojca Kościoła i doktora Kościoła. Należał do najważniejszych teologów II wieku, a jego pisma stały się jednym z fundamentów chrześcijańskiej refleksji o Tradycji, sukcesji apostolskiej i jedności wiary.
Ireneusz urodził się prawdopodobnie około 130–140 roku w Smyrnie w Azji Mniejszej, na terenie dzisiejszej Turcji. W młodości zetknął się ze św. Polikarpem, biskupem Smyrny, który według tradycji był uczniem samego św. Jana Apostoła.
To połączenie z pokoleniem bezpośrednich świadków życia Jezusa miało dla Ireneusza zasadnicze znaczenie. Później, jako biskup i pisarz, wielokrotnie podkreślał, że prawdziwa nauka Kościoła nie opiera się na prywatnych objawieniach ani tajemnej wiedzy, lecz na wierze przekazanej publicznie przez Apostołów.
Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow w niedzielę odniósł się do projektu ustawy o utworzeniu Ukraińskiego Panteonu Narodowego. Ocenił, że inicjatywa Wołodymyra Zełenskiego jest krokiem w stronę „przywrócenia sprawiedliwości historycznej”.
„Już nikt i nigdy nie będzie dyktował Ukraińcom, jakich bohaterów mają szanować, jakie święta obchodzić ani jakiej historii się uczyć. O to prawo do wolności własnego wyboru i narodowej niezależności nasi przodkowie walczyli przez setki lat i właśnie za to dziś przelewają krew nasi żołnierze. Pamięć o nich powinna żyć wiecznie” — napisał w niedzielę Budanow.
Ukraiński urzędnik stwierdził, że obecne i przyszłe pokolenia powinny „znać i szanować” osoby, które poświęciły życie walce o Ukrainę. Jak dodał, ma to szczególne znaczenie w czasie wojny.





























