Nowelizacja ustawy o repatriacji jest już na finiszu w Sejmie.

O ustawie wypowiedział się poseł PiS Michał Dworczyk, szef Komisji Łączności z Polakami za Granicą: To wypełnienie zobowiązania moralnego i nadrobienie 26 lat, od kiedy rodacy nie mogą doczekać się powrotu do kraju.

Pierwotnie zakładano, że projekt nowelizacji zostanie przygotowany w połowie 2016, jednak prace nad nią przedłużyły się m. in. z powodu konsultacji z Polakami z zagranicy. Pod koniec września projekt został zaprezentowany potomkom Polaków zesłanych przez władze Związku Sowieckiego do Kazachstanu. Według kazachskiego spisu ludności w kraju tym żyje obecnie ok. 34 tys. osób o polskich korzeniach.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Będzie nowa ustawa o repatriacji. Pierwszeństwo dla Polaków na Wschodzie

Aleksandra Ślusarek, przewodnicząca Związku Repatriantów RP, współautorka nowelizacji powiedziała, że projekt konsultowany był także z 400 osóbami, które już wróciły do Polski. Stwierdziła również, że projekt powinien być gotowy w ciągu dwóch–trzech tygodni, dokonujemy ostatnich szlifów. Ustawa obowiązywałaby od początku przyszłego roku.Według Longina Komołowskiego, prezesa stowarzyszenia Wspólnota Polska, w przyszłym roku dzięki nowym przepisom procesy repatriacyjne powinny przyspieszyć, jednak wszysko zależy od przyznawanych na ten cel pieniędzy. Projekt budżetu na 2017 zakłada 30 milionów złotych na ten cel. Według Ślusarczyk wystarczy to na tysiąc osób: W pierwszej kolejności repatriacja obejmie około tysiąca Polaków z Kazachstanu.

Ustawa będzie obejmować osoby, które do rozpadu Związku Sowieckiego w 1991 r. mieszkały „w miejscach zesłań” (ta definicja jest nowością). Pierwszeństwo w repatriacji będą mieć osoby represjonowane i ich potomkowie. Ustawa ma objąć do 10 tysięcy osób wyrażających chęć powrotu i obowiązywać przez 10 lat. W przeciwieństwie do poprzednich rozwiązań, to nie samorządy, a administracja centralna weźmie na siebie główny ciężar działań. Gminy bowiem do tej pory były niechętne repatriacji, głównie z powodów braku środków finansowych.

kresy.pl / rp.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. kojoto
    kojoto :

    Z Kazachstanu, Donbasu, czy innych odległych miejsc powinno sie sprowadzać wszystkich którzy deklarują chęć do kultywowania Polskich tradycji, języka i kultury. Inaczej z Kresami Rzeczypospolitej, gdzie Polacy od wieków (i milenium) są u siebie. Tym należy pomóc przede wszystkim na miejscu, oraz zachęcać do pielęgnacji polskich korzeni tych Rusinów, oraz Litwinów, którzy mają częściowo polskie pochodzenie.