Według niektórych upiorne, a zdaniem innych – fascynujące. Fotograf Kai Caemmerer i jego zdjęcia ogromnych i kompletnie pustych „nienarodzonych miast” w Chinach.

Polskojęzyczna edycja portalu Business Insider podaje, że w całych Chinach istnieją setki miast wyposażonych we wszystko, co potrzebne w nowoczesnym świecie. Zarówno wysokie apartamentowce, biurowce, jak i kanalizację czy dzieła sztuki. Nie ma w nich jednak… ludzi.



Dlaczego? Jak wyjaśniono, takie niemal kompletnie puste, a zarazem tajemnicze miasta-widma są częścią planu Państwa Środka. Polega on na przeniesieniu nawet 300 milionów obywateli z regionów wiejskich do miast. Stąd takie lokalizacje, jak np. dystrykt Ordos-Kangbashi są obecnie przygotowane i gotowe do zamieszkania.

Te wielkie miasta, które faktycznie jeszcze nimi nie są – przynajmniej na razie – przyciągają uwagę różnych ludzi. M.in. fotografa Kaia Caemmerera, który zafascynowany nimi, w 2015 roku udał się do Chin. Chciał zarówno zwiedzić puste miasta i jednocześnie je udokumentować.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

Tak powstała seria zdjęć zatytułowana „Unborn Cities” (pol. „Nienarodzone miasta”). Przedstawia nowy typ rozwoju miast. W rozmowie z Business Insider Caemmerera dzieli się swoimi spostrzeżeniami na ich temat. Wskazuje na diametralne różnice w podejściu do genezy takich wielkich miast, w porównaniu z USA czy Europą:

– W odróżnieniu od Stanów Zjednoczonych czy Europy, gdzie miasta zaczynały od kilku budynków i ulic, a potem stopniowo rozwijały się wraz z lokalnym przemysłem, te nowe chińskie miasta są przygotowane niemal do samego końca, zanim jeszcze wprowadzą się tam ludzie.

Jako fotograf architektury, Caemmerera uznał współczesne miasto duchów „za ujmujące w bardzo niepokojący sposób”. Jak zaznacza, takie nowe miasta „buduje się niemal do samego końca”. Dlatego między zbudowaniem miasta a wprowadzeniem się do niego ludzi, wiele budynków stoi pustych. Wiele z nich jest zasiedlanych nawet po 15, a czasem 25 latach. Fotograf łącznie spędził w rejonie niektórych takich miast 80 dni.

Zobacz więcej zdjęć TUTAJ.

Czytaj również: Poseł Jóźwiak (Kukiz’15, Endecja) dla Kresów.pl: Chiny widzą w Polsce kluczowego partnera

Businessinsider.pl / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz