Portal Politico twierdzi, że nie ma porozumienia między państwami Unii Europejskiej na całkowity zakaz kupowania rosyjskiej ropy naftowej.
W UE trwają obecnie prace nad 21 pakiecie sankcji wobec Rosji. Od dawna we wspólnocie trwa dyskusja na temat całkowitego zakazania nabywania przez państwa członkowskie rosyjskiej ropy naftowej. Tymczasem portal Politico podał, że pomysł ten nie zostanie wdrożony w ramach nowego pakietu represaliów.
Zamiast tego państwa unijne zamierzają jeszcze raz przedyskutować kwestię pułapu cenowego na rosyjską ropę. W zeszłym roku UE wprowadziła mechanizm stanowiący, że limit maksymalnej ceny po jakiej można kupić rosyjską ropę jest automatycznie ustalany na poziomie 15 proc. poniżej średniej ceny rynkowej. Aktualizacja do tego poziomu ma odbywać się co sześć miesięcy, jak przypomniała we wtorek agencja TASS.
Obecny limit ma zostać poddany przeglądowi jeszcze tego lata. Ograniczenia te zabraniają europejskim firmom także świadczenia usług pobocznych, takich jak ubezpieczenia i transport ropy z Rosji.
Jeszcze w poniedziałek Politico podał, że statki transportujące objętą sankcjami rosyjską ropę naftową są ubezpieczane, a ich ubezpieczenie pokrywają europejskie rynki finansowe.
Unia Europejska wprowadziła w 2022 roku mechanizm maksymalnej ceny po jakiej podmioty z jej krajów mogą nabyć ropę naftową z Rosji, co miało obniżyć dochody tej ostatniej, w sytuacji, gdy część państw unijnych nie chce się wyrzec tego źródła taniego surowca. W styczniu został on obniżony z 47,6 dolarów do 44,1 dolarów za baryłkę.
tass.ru/politico.eu/kresy.pl































