W stolicy Dagestanu – Machaczkale – doszło do ulicznej wojny bandytów z milicjantami. W wyniku strzelaniny zginęło 7 funkcjonariuszy i 4 bandytów. W milicyjnej akcji brało udział kilkadziesiąt zmotoryzowanych patroli i oddział służb specjalnych. Do zdarzenia doszło w centrum Machaczkały.
“To były sceny jak z sensacyjnego filmu” – relacjonował reporter rosyjskiej telewizji NTV. “Wydarzenia rozgrywały się jak na filmie. Była strzelanina, pościg i wszystko na centralnych ulicach miasta. Dopiero po chwili zrozumiałem, że była to dobrze zaplanowana milicyjna akcja” – opowiadał rosyjski dziennikarz.
Wszystko zaczęło się od napadu na warsztat samochodowy, w którym 5 bandytów ukradło samochód. Następnie podjechali pod centrum handlowe, gdzie ostrzelali półki z produktami spożywczymi i detonowali granat. Na szczęście nie ucierpiał żaden z postronnych świadków. Bandyci chcąc zmylić pościg zmienili samochód. Kilkadziesiąt minut później ostrzelali patrol milicji drogowej. Na jednym ze skrzyżowań zagrodził im drogę oddział OMON-u. Doszło do wymiany ognia, w której zginęło 6 milicjantów, a jeszcze jeden ciężko ranny zmarł w szpitalu.
W wyniku strzelaniny zapalił się i eksplodował samochód bandytów. Czterech z nich zginęło na miejscu, a piątemu udało się uciec. Poszukuje go kilkudziesięciu dagestańskich stróżów prawa.
IAR/Kresy.pl




























