Fakt, że poprawki wniesione przez kongresmana Johna Konyersa juniora zablokowały amerykańską pomoc wojskową dla pułku „Azow”, wywołał frustrację deputowanego Rady Najwyższej oraz doradcy ministra spraw wewnętrznych Antona Gieraszczenki

Kongresman Konyers umotywaował swoje poprawki, przyjęte następnie przez Izbę Reprezentantów, znanymi faktami założenia pułku i udziału w nim osób o przekonaniach neonazistowskich. Gieraszczenko stwierdził, że „na miejscu szefa amerykańskiego wywiadu przyjrzałbym się przyczynom podobnych oświadczeń u szanowanego amerykańskiego kongresmana”. Gieraszczenko próbował dyskredytować słowa i poprawkę Konyersa które uznał za „balsam na rany propagandystów putinowskich”. Oskarżał go, że „tak nasycił się oglądaniem Russia Today na noc”, iz podejmuje takie właśnie działania. Zaproponował także Komyersowi wyjazd do Doniecka dla „przeprowadzenie pracy wychowawczej” z „Giwi i Motorolą” i obcowania z „narkomanem Gubariewem”.

korrespondent.net/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. cherrish
    cherrish :

    A Wierchowna Rada jeszcze nie przegłosowała, że każdy mieszkaniec globu, niezależnie od narodowości i posiadanego obywatelstwa musi bezwarunkowo popierać Ukrainę? W przeciwnym razie służby specjalne i wywiadowcze wszystkich państw zajmą się takim niepokornym i w najlepszym wypadku grozić mu będzie kilkanaście lat więzienia.