Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Dena Karari, obywatelka USA i Iranu, oskarżona przez Teheran o szpiegostwo, wraca do Stanów Zjednoczonych po ponad półtora roku przymusowego pobytu w Iranie. Jej wyjazd nastąpił podczas kolejnej eskalacji działań wojennych między oboma państwami. Amerykanie zaatakowali irańskie centra dowodzenia i stanowiska obronne, a Iran odpowiedział uderzeniami na bazy USA w Jordanii i Kuwejcie.
W środę, podczas kolejnego dnia amerykańskich bombardowań Iranu, prezydent USA Donald Trump ogłosił na platformie Truth Social, że Teheran zezwolił obywatelce Stanów Zjednoczonych przetrzymywanej od grudnia 2024 roku na opuszczenie kraju. Kobieta znajdowała się już poza Iranem i była w dobrym stanie.
„Iran zezwolił obywatelce amerykańskiej, która została niesłusznie zatrzymana w grudniu 2024 roku za «prezydentury» śpiącego Joe Bidena, na opuszczenie kraju. Obecnie przebywa ona bezpiecznie poza granicami Iranu i jest w dobrym stanie. Stany Zjednoczone Ameryki doceniają ten gest dobrej woli ze strony Iranu!” – czytamy we wpisie prezydenta.
Instytut Pamięci Narodowej odnalazł i zabezpieczył szczątki jednej osoby podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych w Ostrówkach na Wołyniu. Niekompletny szkielet spoczywał w leśnej mogile położonej niedaleko miejscowego cmentarza.
„W leśnej mogile niedaleko cmentarza w Ostrówkach na Wołyniu podjęliśmy i zabezpieczyliśmy szczątki jednej osoby. Ich obecność w tym miejscu potwierdziły nasze kwietniowe prace poszukiwawcze. Szkielet był niekompletny i nosił ślady naruszenia, do którego doszło prawdopodobnie podczas wcześniejszych prac leśnych” – poinformowało w środę 15 lipca Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Obecne prace ekshumacyjne na terenie nieistniejących już wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka rozpoczęły się 13 lipca i mają potrwać do 7 sierpnia. Są bezpośrednią kontynuacją poszukiwań prowadzonych w kwietniu tego roku. Badacze zlokalizowali wówczas dwa groby zbiorowe oraz jeden pochówek pojedynczy. To właśnie z tego ostatniego miejsca wydobyto obecnie szczątki.
Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.
Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Podpisał natomiast dziewięć innych ustaw, w tym przepisy dotyczące zakazu patostreamingu. (więcej…)
Prof. Mirosław Szumiło opublikował odpowiedź na tekst dr. Piotra Gontarczyka, w którym pracownik IPN bronił Ukraińskiej Powstańczej Armii jako „formacji niepodległościowej”. Historyk zarzuca mu nieznajomość podstawowych faktów dotyczących zbrodni wołyńskiej i usprawiedliwianie zbrodniczych metod UPA. (więcej…)
Premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz skomentowali zapowiedzi Wołodymyra Zełenskiego dotyczące relacji polsko-ukraińskich. Prezydent Ukrainy mówił wcześniej o otwarciu archiwów, ekshumacjach i dialogu z Polską. (więcej…)
I bardzo dobrze, niech się ukry boją. Każdy złodziej musi mieć świadomość, że prędzej czy później będzie musiał oddać co ukradł i ponieść karę. Inaczej sprawiedliwość nie miałaby sensu.
Słownikowa definicja odebrać: „wziąć od kogoś z powrotem coś, co się komuś pożyczyło, podarowało lub co ktoś zabrał”. Co tu można dodać? Sama prawda.
Nie zauważyłem aby w Polsce często ktoś używał zwrotu „bratni naród” pod adresem Ukraińców.
Neobanderowcy skutecznie tą sprawę załatwili.
tagore
A PiSoły to nie?
Skunksie banderowski kresy wschodnie z Lwowem prędzej czy później i tak będą Polskie jebane padliny
Znalazłem ciekawy serwis z aukcjami komorniczymi Wszystko od 1zl
Póki co mało znany i łatwo coś wygrać za bezcen 😉
Ja wylicytowałem nowego lapka za 180zł == http://www.licytaj.ml ==
Dobra reklama – dla Polaków w USA bardzo wymowna.
Zdrowo pochlał siwowicy ten banderowski chacheł Jewhen,widły i siekiera go uwierają,postoły w rozsypce,więc majaczy o drzewach,chociaż do wiosny daleko i jeszcze przedwcześnie na wchodzenie przez chachłów na wierzby.Gdy nieco dojdzie do siebie ten „brat i przyjaciel” odkryje,że „Lvov” to rosyjska wymowa,zaś znaczeniowo to antybanderowski sojusz polsko-rosyjski.Jak już chaceł Jewhen uchwyci równowagę na dwie łapy to zrozumie,że Lwów,to polskie królewskie miasto Lwów.Ze zgryzoty,zakompleksiały chacheł znów sięgnie po głębszego,by dalej śnić o NY,o wierzbach i „braciach przyjaciołach”-taki chachli żywot.
Lwów to odwieczne ukraińskie miasto ???? No, proszę – rewelacja. Jeszcze nie powstało słowo Ukraina gdy Lwów był polski.
Przygłup niestety nie rozumie, że nazwa LWÓW zawsze poprzedzana jest nieodłącznym przymiotnikiem POLSKI. Mam nadzieję, że dożyję czasu, gdy rządzący naszym krajem bez żadnego oporu będą potwierdzali polskość kresów dawnej Rzeczpospolitej i NASZ, POLSKI LWÓW WRESZCIE POWRÓCI DO MACIERZY !!!