Policja zatrzymała 30-letniego obywatela Ukrainy, który próbował sprzedać na portalu aukcyjnym ponad 100 zabytków archeologicznych – w tym ozdoby, części stroju oraz broń z wczesnego średniowiecza.
Ukrainiec nielegalnie wystawił na sprzedaż na anglojęzycznym portalu internetowym łącznie 106 przedmiotów. Informacje na ten temat zdobył Narodowy Instytut Dziedzictwa i poinformował o tym policję. Funkcjonariusze z Lublina ustalili miejsce zamieszkania handlarza.
Podczas przeszukania zabezpieczono łącznie 163 przedmioty zabytkowe, pochodzące przede wszystkim z okresu wczesnego średniowiecza (X-XIII wiek). Wśród nich znajdowała się między innymi punca, służąca do wybijania znaków na złotych zbrojach książęcych. Jest to jedyny zachowany egzemplarz na terenie Europie Wschodniej.
Zabezpieczono również liczne ozdoby: w tym pierścionki z brązu i krzyżyki napierśne, charakterystyczne dla warsztatów z terenu Rusi Kijowskiej, a także mosiężną matrycę. W zbiorze znajdowały się także elementy stroju (jak zdobione sprzączki z brązu) oraz uzbrojenia: w tym w typowo wczesnośredniowieczne groty włóczni i strzał (o wyraźnych cechach wschodnich) oraz topory bojowe.
Łączna wartość wszystkich zabytków została oszacowana przez biegłego na ponad 25 tysięcy złotych. Ukrainiec twierdził, że przedmioty kupował na giełdach staroci. Stan większości z nich wskazuje, że zostały pozyskane w wyniku nielegalnych wykopalisk. Ich pochodzenie jak na razie jest nieznane. Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania sprzedaży przedmiotów zabytkowych poza granice RP, za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Wczesnośredniowieczne groty włóczni, w tle topory bojowe. Fot. policja.pl
Krzyżyki napiersne z brązu. Fot. policja.pl

Groty strzał z trzpieniem tzw. typu wschodniego, z charakterystycznym rozszerzeniem liścia. Fot. policja.pl
policja.pl / Kresy.pl





























