W trakcie dramatycznej konferencji prasowej w Dniepropietrowsku zastępca dowódcy 40 batalionu “Kriwbas” Jurij Sińkowski oświadczył, że jego oddział jest odcięty od zaplecza i oczekuje wsparcia ze strony sztabu zgrupowania.

“Wiem, że ujawniając położenie batalionu ryzykuję trybunałem wojennym, ale postanowiłem uratować swoich ludzi, którzy nie otrzymali obiecanej pomocy od sztabu. Niektórzy żołnierze są całkowicie otoczeni przez separatystów. Żołnierze muszą wiedzieć, kiedy nadejdzie pomoc, bo nie wiedzą, jak rozplanować zużycie amunicji” – mówił pułkownik Sińkowski. Stwierdził, że odsiecz jest potrzebna natychmiast, tymczasem nie ma żadnej odpowiedzi w sprawie oddziału z wyższych szczeblów dowództwa.

Ukraińskie źródła twierdzą, że armia podjęła dzisiaj próbę przebicia się w rejon Debalcewa, ale skończyła się ona niepowodzeniem.

gazeta.pl/unian.net/kresy.pl

forma płatności