Ukraińska prokuratura generalna podała, że wysoki rangą urzędnik Ukrzaliznyci, a zarazem obywatel Polski, został zatrzymany podczas przyjmowania łapówki. Podkreślano, że został mianowany przez poprzedniego szefa kolei, Wojciecha Balczuna.

O sprawie poinformował na Facebooku w środę wieczorem prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko. Mężczyzna miał zostać przyłapany na gorącym uczynku w wyniku wspólnej akcji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Prokuratury Generalnej.



Łucenko poinformował, że zastępca naczelnika departamentu audytu w ukraińskich kolejach (Ukrzaliznyci) Wachtangi Dżakeli został przyłapany podczas przyjmowania 70 tys. dol. łapówki. Miała to być pierwsza transza łapówki. Szef prokuratury generalnej podkreśla, że chodzi o polskiego obywatela z ekipy poprzedniego, polskiego prezesa ukraińskich kolei państwowych – Wojciecha Balczuna.

– Zatrzymany to obywatel Polski mianowany (na swoje stanowisko) przez poprzednie władze Ukrzaliznyci – poinformował Łucenko. Według niego, łapówka miała być wynagrodzeniem za mianowanie pewnego Ukraińca na jedno ze stanowisk kierowniczych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wojciech Balczun, który do sierpnia był prezesem Ukrzaliznyci, stwierdził w rozmowie z portalem Delo.uam, że nie wie nic o sprawie. – Ale od miesięcy słyszałem o przygotowywanych prowokacjach. Na szczęście w porę podjąłem decyzję o rezygnacji – skomentował Balczun. Na początku sierpnia br. złożył on dymisję ze stanowisko szefa ukraińskich kolei państwowych.

Jak pisaliśmy na początku roku, zmiany kadrowe oraz reforma przewozów towarowych przeprowadzone przez Balczuna, naruszyły interesy wielu zasiedziałych w firmie ludzi. Balczun zaczął odbierać wiadomości w pogróżkami w stosunku do firmy i niego samego. Ukraiński minister infrastruktury Wołodymyr Omelian (na marginesie, pozytywnie odnoszący się do OUN-UPA i Stepana Bandery) od początku krytycznie wypowiadał się o zmianach na kolejach i wprowadzeniu cudzoziemskich menadżerów.

Przeczytaj: Wojciech Balczun na celowniku ukraińskiego ministra infrastruktury

-Oczekiwaliśmy, że Ukrzaliznyca dzięki przejrzystości, zwiększeniu wydajności wyeliminowaniu korupcji, będzie prawdziwą lokomotywą ukraińskiej gospodarki, będzie składać dodatkowe zamówienia w ukraińskich fabrykach, przez co będą dodatkowe miejsca pracy. Do tego nie doszło – totalna korupcja – mówił Omelian. – Z przyjemnością pojadę na koncert Wojciecha Balczuna po jego zwolnieniu – dodał.

PRZECZYTAJ: Balczun kontratakuje: ukraińskie ministerstwo infrastruktury blokuje decyzje kierownictwa kolei ukraińskich

Wprost.pl / strana.ua / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz