Ukraina utrzymuje swoje stanowisko, że kwestia przystąpienia do NATO nie podlega negocjacjom. Minister spraw zagranicznych, Andrij Sybiha, podczas spotkania w Brukseli, podkreślił, że nie zaakceptują weta żadnego państwa, w tym Rosji, w tej sprawie.
Ukraina nie zamierza rezygnować z dążenia do przystąpienia do NATO, nawet w ramach negocjacji pokojowych. Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha, oświadczył to podczas spotkania z dziennikarzami w Brukseli. Zgodnie z jego słowami, podczas spotkania Rady NATO-Ukraina przekazał swoim sojuszniczym kolegom stanowisko Kijowa w sprawie członkostwa w Sojuszu.
Sybiha podkreślił, że istnieją fundamentalne kwestie, których Ukraina nie zaakceptuje w kontekście negocjacji dotyczących NATO. “Jest jedna rzecz, której Ukraina nie zaakceptuje, a mianowicie niemożność zaakceptowania weta innego państwa, takiego jak Rosja, wobec naszych aspiracji do członkostwa w NATO” – powiedział minister.
Minister zaznaczył, że członkostwo w NATO nie jest krótkoterminowym celem Ukrainy, ale również nie będzie uwzględniało opinii Rosji. “Tak, nie ma jeszcze konsensusu, ale to nie wynika z weta innego państwa, jak Rosja” – dodał Sybiha. Podkreślił także, że Ukraina wierzy, iż przystąpienie do NATO jest nie tylko jej własnym interesem, ale także korzyścią dla całego regionu. “Najbardziej skutecznym czynnikiem gwarantującym nasze bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo transatlantyckie – a one są nierozłączne – jest nasze członkostwo w NATO” – mówił minister spraw zagranicznych Ukrainy.
W trakcie spotkania w Brukseli NATO podkreśliło, że decyzja o członkostwie Ukrainy w Sojuszu jest nieodwracalna. Jak informowano, decyzja podjęta podczas szczytu w Waszyngtonie pozostaje w mocy.
Przypomnijmy, że premier Włoch Giorgia Meloni proponuje rozszerzenie Artykułu 5 Traktatu NATO na Ukrainę bez konieczności przystępowania tego kraju do paktu. Artykuł stanowi, że atak na jedno państwo NATO jest uznawane za wypowiedzenie wojny wszystkim członkom sojuszu.
Według włoskiej premier — byłoby to „gwarancją stabilnego, trwałego i skutecznego bezpieczeństwa”, zamiast wysłania wojsk pokojowych na Ukrainę. Meloni wykluczyła udział wojsk włoskich w utrzymaniu porządku w przypadku zawieszenia broni na Ukrainie. Zauważyła, że rozmieszczenie „europejskich wojsk, francuskich lub brytyjskich jest niebezpieczną decyzją”.
Kresy.pl/EP































