Mecz eliminacji do Mistrzostw Świata Ukraina-Polska w Charkowie odbędzie się przy pustych trybunach. To kara FIFA za zachowanie ukraińskich kibiców. Kluczowe spotkanie w Charkowie ma się odbyć 11 października.
Minister spraw zagranicznych Kirgistanu Dżeenbek Kulubajew zaprzeczył, że jego państwo ułatwia Rosjanom omijanie sankcji USA i Unii Europejskiej.
Rozmawiając w poniedziałek z dziennikarzami szef dyplomacji środkowoazjatyckiego państwa powiedział, że jest gotowy przedstawić państwom zachodnim dowody tego, że Kirgistan nie przyczynia się do omijania sankcji. Dodał, że wszystkie towary podwójnego zastosowania przechodzą szczegółową kontrolę przez międzyresortową grupę roboczą. Jeśli ładunek spełnia aktualne wymogi, zostaje wpuszczony na teren republiki, jeśli nie, zostaje skonfiskowany lub zwrócony nadawcy.
Kulubajew, poinstruował pracowników ambasad swojego państwa, że muszą jasno wyjaśniać swoim partnerom aspekty związane z polityką sankcji, w szczególności dotyczące zmian w strukturze handlu zagranicznego Kirgistanu.
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
Ukraińskie służby mają poszukiwać Stanisława Łuczanowa, dowódcy 155. Brygady Zmechanizowanej, po zatrzymaniu żołnierzy jego jednostki w sprawie porwania dwóch cywilów z obwodu kijowskiego. Według hromadske wśród zatrzymanych jest także dowódca batalionu. (więcej…)
Ulicami Lublina przeszedł Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej zorganizowany przez środowiska narodowe. Do uczestników obchodów list skierował prezydent Karol Nawrocki, który podkreślił potrzebę potępienia banderyzmu i upamiętnienia Polaków zamordowanych przez OUN i UPA. (więcej…)
Szef ukraińskiej dyplomacji pochwalił polskie organy ścigania za to, że dokonały zatrzymania pasażera autobusu komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, który wulgarnie wyrażał się małoletnich narodowości ukraińskiej.
W swoim wpisie na portalu Facebook Andrij Sybiha nazwał sprawcę ironicznie „bohaterem”, który „walczył” z dziećmi i kobietami. Twierdził również, że "strona ukraińska zwróciła się do polskich organów ścigania z prośbą o podjęcie stosownych działań w związku z niewłaściwym zachowaniem mężczyzny i poniżaniem Ukraińców ze względu na ich przynależność narodową".
"Dziękujemy polskim organom ścigania za szybką i trafną reakcję. Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane w europejskim, demokratycznym społeczeństwie i państwie" - napisał minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Pozostałości rosyjskiej Grupy Wagnera miały uczynić nielegalny handel tramadolem jednym ze źródeł finansowania swojej działalności w Republice Środkowoafrykańskiej – podaje „The Wall Street Journal”. Według gazety w procederze ważną rolę odgrywa Pawieł Prigożyn, syn Jewgienija Prigożyna. (więcej…)





























