Unia Europejska domaga się od Białorusi demokratycznych reform i poprawy klimatu społecznego. Zdaniem szefa przedstawicielstwa Komisji Europejskiej na Ukrainę i Białoruś Jose Manuela Pintu – Teisheiry – władze w Mińsku wciąż zbyt mało uwagi poświęcają przestrzeganiu praw człowieka i wolności obywatelskich.
Teisheira podczas spotkania z białoruskimi dziennikarzami zauważył, że na Białorusi poprawia się sytuacja: więźniów politycznych, niezależnych mediów i organizacji społecznych, ale jego zdaniem „to wciąż za mało”. Unijny urzędnik stwierdził, że wizyty w Mińsku europejskich polityków a także podróże zagraniczne Aleksandra Łukaszenki do Watykanu i na Litwę – świadczą o tym, że Europejczycy chcą kontaktów z Białorusią. Jose Pintu – Teisheria przestrzegł białoruskie władze przed lekceważeniem zaleceń Brukseli. „Decyzję w sprawie dalszej współpracy Wspólnoty z Białorusią podejmować będą przedstawiciele 27-miu krajów i ich ocena może być surowa” – dodał szef wschodniego przedstawicielstwa Komisji Europejskiej.
W listopadzie Bruksela zdecyduje czy zniesie sankcje wobec Białorusi czy też przedłuży jedynie termin ich zawieszenia.
IAR/Kresy.pl






























