Premier Ukrainy Julia Tymoszenko oświadczyła w czwartek, że blok polityczny jej własnego imienia (BJuT) będzie głosował przeciwko ustawie o zmianach w budżecie, które mają wydzielić środki na przedterminowe wybory parlamentarne.
“Nasz klub parlamentarny nie poprze tej ustawy. Uważamy, że pół miliona hrywien (ok. 250 mln złotych) na wcześniejsze wybory w warunkach światowego kryzysu finansowego to marnotrawstwo” – powiedziała na konferencji prasowej w Kijowie.
Tymoszenko po raz kolejny powtórzyła, że sprzeciwia się trzecim w ciągu ostatnich trzech lat wyborom do parlamentu i ponownie zaapelowała do prezydenta Wiktora Juszczenki o odwołanie dekretu o rozwiązaniu Rady Najwyższej (parlamentu).
“Przyjmę wszystkie warunki prezydenta, by doprowadzić do odnowienia koalicji i anulowania decyzji o przedterminowych wyborach” – podkreśliła.
Projekt ustawy o zmianach budżetowych został zatwierdzony przez rząd Tymoszenko w czwartek przed południem.
Występując na popołudniowej konferencji prasowej szefowa rządu wyjaśniła, że rząd dostosował się tym samym do polecenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RNBiO) z poniedziałku. RNBiO zobowiązała w nim Radę Ministrów do znalezienia sposobu finansowania wyborów, proponując m.in. wykorzystanie rezerwy budżetowej, na co Tymoszenko się nie zgodziła.
Jak powiedział w czwartek PAP deputowany Bloku Julii Tymoszenko Andrij Szkil, rząd zgodził się na rozpatrzenie zmian w budżecie przez parlament, by spór między dążącym do wyborów prezydentem a sprzeciwiającą się im panią premier, został rozwiązany w Radzie Najwyższej.
Tymczasem, zgodnie z dekretem Juszczenki o rozwiązaniu parlamentu, izba utraciła swe pełnomocnictwa 9 października, kiedy to dekret został opublikowany, wobec czego deputowani nie mają prawa w niej zasiadać.
Teraz, by parlament mógł się zebrać, potrzebny będzie najprawdopodobniej kolejny prezydencki dekret, który anuluje poprzedni i wyznaczy nowy termin wcześniejszych wyborów. Takie rozwiązanie prezydent zastosował w ubiegłym roku, gdy przeciwko przedterminowym wyborom protestowała rządząca wówczas prorosyjska Partia Regionów Ukrainy.
Przyczyną rozwiązania parlamentu przez prezydenta Juszczenkę był rozpad koalicji Bloku Julii Tymoszenko z prezydenckim blokiem Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona, po którym w Radzie Najwyższej nie powstała nowa większość.
PAP / mb



























