Zdaniem szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, pomimo nieustannych prowokacji ze strony Władimira Putina UE nie jest jeszcze gotowa na dalsze zaostrzenie sankcji. Jest również „bardziej sceptyczny” w sprawie Rosji niż część europejskich polityków.

W rozmowie z „The New York Times” Tusk stwierdził, że zależy ma na tym, by kraje UE zajęły bardziej zdecydowane stanowisko u boku USA zarówno w sprawie konfliktu na wschodzie Ukrainy, jak i kontekście walk z islamskimi dżihadystami. Szczególnie ta pierwsza kwestia wymaga bardziej spójnej odpwiedzi ze strony UE i USA. Podkreślił też znaczenie NATO dla europejskiego systemu bezpieczeństwa i stwierdził, że Europejczycy powinni rozważyć “nową i bardziej ambitną politykę bezpieczeństwa i obrony (…), nie tylko w ramach NATO”.

Według Donalda Tuska obecnie osiągnięcie jednomyślności w ramach Unii Europejskiej, niezbędnej do nałożenia kolejnych sankcji na Rosję, jest niemożliwe – pomimo, że uzgodnione w lutym zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy „zostało naruszone ponad tysiąc razy”. Jego zdaniem, Barack Obama szuka wsparcia wśród europejskich sojuszników, by utrzymywać presję na Moskwę, co ma związek z wygaśnięciem w najbliższym czasie części sankcji nałożonych na Rosję. Tusk twierdzi, że część europejskich polityków jest gotowa uwierzyć, „że jest szansa na dobrą wolę”prezydenta Rosji, jednak on sam jest „bardziej sceptyczny”.

Szef Rady Europejskiej wyraził też obawy, iż Rosja chce odzyskać kontrolę nad całą Ukrainą i dąży do podzielenia przywódców krajów Unii.

“NYT” ocenia poglądy Donalda Tuska na kwestie związane z Rosją jako bardziej radykalne od tych, które prezentuje wielu przywódców krajów UE.

Były polski premier udał się z wizytą do Waszyngtonu. W programie jest spotkanie z prezydentem Barackiem Obamą.

tvn24bis.pl / Kresy.pl

forma płatności