Ukraiński antypolonizm przybiera na sile

„Jeżeli Ukraińcy w porę się nie opamiętają, to społeczeństwo polskie przestanie być wrażliwe na ich oczekiwania i dążenia niepodległościowe. Niech zatem atamani takiej polityki nie mają wątpliwości, że nie będzie to w Polsce niezauważone. Jeżeli teraz obrażają nasz naród poprzez historyczne gesty, to społeczeństwo polskie wymusi na rządzących zmianę nastawienia do Kijowa”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Na Ukrainie uczczą kata Powstania Warszawskiego



Z dr. Andrzejem Zapałowskim, prawnikiem, historykiem, wykładowcą akademickim, ekspertem ds. bezpieczeństwa, prezesem rzeszowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Ukraiński Parlament zamierza uczcić na szczeblu państwowym Petro Diaczenkę, kata Powstania Warszawskiego…

– Prawdę mówiąc, nie wiem, czemu miałaby służyć dzisiaj taka uchwała. Dla Ukraińców Diaczenko to postać tragiczna. Był żołnierzem kontraktowym Wojska Polskiego do 1939 r., potem jako oficer ukraiński w służbie niemieckiej walczył z BCh i AK, pacyfikował polskie wsie Lubelszczyzny i mordował Polaków w Powstaniu Warszawskim. Dla dużej części obywateli Ukrainy był zdrajcą, który walczył z Ukraińcami w Armii Czerwonej. Bohaterem jest tylko dla środowisk postbanderowskich. Jeżeli taka uchwała rzeczywiście wejdzie pod debatę parlamentarną, to tylko potwierdzi fakt, że Rada Najwyższa Ukrainy jest tak naprawdę przesiąknięta skrajnym nacjonalizmem. Dla Polski, a zwłaszcza dla jej elit, to kolejny dowód na to, że nie wiedzą, kogo bezkrytycznie popierają w obecnych władzach w Kijowie.

To jednak nie jedyny przejaw lekceważenia Polski. W wywiadzie udzielonym „Kurierowi Galicyjskiemu” znany ukraiński pisarz, dziennikarz i intelektualista Taras Prochaśko stwierdził, że ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej było konieczne do zbudowania ukraińskiej państwowości…

– Czytałem ten wywiad. Dla mnie wypowiadane przez człowieka kultury, poetę usprawiedliwienia dla ludobójstwa są symptomem głębokiej choroby, jaka toczy ukraińskie społeczeństwo. Mówienie, że w ich sytuacji Polacy robiliby to samo, jest obrazą naszego Narodu, który w takiej skali nigdy wcześniej nie przeprowadził takich morderstw. To ukraiński wieszcz narodowy Taras Szewczenko w wierszu „Hajdamacy” pochwalał rzeź Polaków w Humaniu. Widocznie Prochaśko idzie w jego ślady. Trzeba też nadmienić, iż na tym wierszu, tak wyraźnie antypolskim, do dzisiaj ukraińskie dzieci, także w Polsce, uczy się postaw społecznych. Można w nim przeczytać m.in., że Żyd to świnia i parch. A jednym z przesłań jest wezwanie do mordów Polaków i Żydów.

Idąc tokiem myślenia, jakby nie było przedstawiciela ukraińskich elit – równie dobrze można byłoby tłumaczyć zachowanie Putina wobec Ukrainy…

– Putin na Ukrainie walczy o interesy Rosji i Rosjan na Ukrainie. Metodą nie jest mord, ale uzyskiwanie wpływów. Podczas zajmowania Krymu nie ginęli cywile czy też żołnierze ukraińscy. To, co z całą pewnością można mu zarzucić, to to, że łamie prawa międzynarodowego, ale nie czyni ludobójstwa.

Prochaśko twierdzi, że Polacy w podobnej sytuacji postąpiliby tak samo jak UPA czy wielu innych Ukraińców. Czy marzenia o własnym państwie można budować na ludobójstwie?

– Gdyby tak było, to pytanie brzmi: po co był Trybunał w Hadze za zbrodnie dokonane w czasie wojny w byłej Jugosławii czy też Międzynarodowy Trybunał w Aruszy w Tanzanii, który sądził sprawców ludobójstwa w Rwandzie? Jeżeli według intelektualistów zachodnioukraińskich są sytuacje usprawiedliwiające ludobójstwo, to już blisko do ich społecznego uzasadnienia. Przecież na Ukrainie są osoby, które głoszą, iż trzeba unicestwić część mieszkańców Donbasu. Na szczęście na razie to tylko margines.

Jak daleko sięga ukraiński antypolonizm?

– Antypolonizm jest doktryną ukraińskiego nacjonalizmu, jest jego istotną częścią. Obecnie z uwagi na sytuację geopolityczną jest stłumiony, ale wystarczy spojrzeć na Litwę i jej stosunek do mniejszości polskiej, żeby sobie wyobrazić, co będzie w przyszłości. Do tego dochodzi fatalna polityka obecnego rządu w Warszawie, który nie widzi problemu Polaków na Ukrainie. Węgrzy widzą, a my niestety nie… To przykra rzeczywistość, ale niestety prawdziwa.

Czy w sytuacji, kiedy Polska politycznie i ekonomicznie stara się pomóc Ukrainie, kiedy rozważana jest nawet pomoc w szkoleniu ukraińskich żołnierzy i doposażeniu w sprzęt wojskowy; taka „wdzięczność” nie powinna przynajmniej dać do myślenia polskim władzom, tym bardziej że ponosimy same straty?

– Jeżeli Ukraińcy w porę się nie opamiętają, to społeczeństwo polskie przestanie być wrażliwe na ich oczekiwania i dążenia niepodległościowe. Niech zatem atamani takiej polityki nie mają wątpliwości, że nie będzie to w Polsce niezauważone. Jeżeli teraz obrażają nasz naród poprzez historyczne gesty, to społeczeństwo polskie wymusi na rządzących zmianę nastawienia do Kijowa.

Dziękuję za rozmowę.

„Nasz Dziennik”

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

13 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • fiesta :

      Ukraina to sztuczny twor bez granic panstwowych – vide komunikat wydany przez sekretarza generalnego ONZ i podobnie sztucznym tworem jest narodowosc ukrainska, czyli mieszanka Chazarow, Tatarow i Rusinow.
      Aneksja Kresow Wschodnich II RP przez Stalina w 1945r jest nielegalna i te ziemie prawnie naleza do Polski.
      A to, ze rzadzacy UPA-incy w Kijowie prowadza anty-polska i zaklamana propagande wcale nie oznacza, ze maja racje i prawo do polskiej ziemi.
      Gdyby to ode mnie zalezalo to w pierwszej kolejnosci usunalbym polskojezycznych zydow od wladzy w Polsce, poniewaz dzialaja na szkode Polski i sa wrogami polskich interesow narodowych, a nastepnie wprowadzilbym wojsko polskie do granic wschodnich II RP – vide granice postulowane przez R.Dmowskiego na konferencji pokojowej w Wersalu w 1919r na stronie ( http://www.nowastrategia.org.pl/ksztaltowaly-sie-granice-ii-rzeczpospolitej/) i skonczyl z panujacym stalinowskim bezprawiem od 1945r az do dzis, co jest rowniez tolerowane przez Ameryke i Anglie.

    • czarekw :

      No tak… na Ukrainie ludzie jednoczą się wokół bandery, przyjazne gesty wobec Polski są źle widziane, z Rosją nijak się nie układa… biedni oligarchowie nie mają jak robić interesów. Pytanie tylko czy jak stanie u naszych granic milion uchodźców poganianych artylerią i gradami to jak zachowają się Polacy… ano wobec krzywd czynionych ludziom nie pozostaniemy obojętni bo tacy już jesteśmy… wychowani na pięknej Polskiej literaturze nie mamy w sobie dość „Niemieckiego porządku” by postawić Niemiecką siatkę z drutem kolczastym i pilnować by nikt się nie przeodostał. Teraz to można tylko dywagować, jak stanie pod granicą matka z dzieckiem na ręku to nie zachowamy się jak oni wobec nas… i właśnie żeby tak nie było powinny mądre głowy zebrać się i uradzić jak powstrzymać gromowładnych traktorzystów putina… najlepiej bez rozlewu krwi

  1. ziemowit :

    Już najwyższa pora by rządzący wreszcie zaczęli działać zanim będzie już za późno i nic nie będzie można zrobić .. Przez ostatnie 23 lata na zachodniej ukrainie tak bardzo rozrósł się antypolonizm i już teraz jest w szczytowej świetności jako raj banderowski świat. Jeśli w najbliższym czasie nic nie zrobimy (a będzie to jedyna ta okazja w tym momencie w czasie wojny z ruskimi i powinniśmy im postawić ultimatum np. w zamian sprzedaży broni oni zobowiązać mają zwalczać banderyzm) to nie ma co komentować bo wiadomo to skończy się tak jak na Litwie. Pamiętajmy że Ukraina jest dużo większym krajem niż Litwa i ich w przyszłości nie będzie tak łatwo zmienić jak Litwe ..