„Większość z tych, którzy walczą w Afrinie przeciwko YPG to ISIS, choć Turcja wyszkoliła ich tak, aby zmienili taktyki ataku” – mówi brytyjskiemu dziennikowi „The Independent” Faraj, były bojownik Państwa Islamskiego z północno-wschodniej Syrii.

Brytyjski dziennik informuje, że Turcja ma posługiwać się Wolna Armia Syrii [FSA] jako przkrywką dla dżihadystów, którzy pomagają jej w walce z Kurdami w syryjskiej prowincji Afrin. „Turcja na początku swojej operacji próbowała zwieść ludzi mówiąc, że walczy z ISIS, ale w rzeczywistości szkolą członków ISIS i wysyłają ich do Afrinu” – powiedział w rozmowie telefonicznej Faraj.



„Independent” podaje, że wielu członków FSA, którzy wspierają operację Turków w Syrii, nie kryje swoich islamistycznych sympatii. „Film zamieszczony w Internecie pokazuje trzech umundurowanych dżihadystów śpiewających pieśń ku chwale ich przeszłych bitew i o tym ‚jak byliśmy niezłomni w Groznym (Czeczenia) i Dagestanie (północnym Kaukazie). I zdobyliśmy Torę Borę (dawna siedziba Osamy bin Ladena). A teraz Afrin nas woła” – podaje dziennik.

Z punktu widzenia Turcji, rekrutacja dżihadystów do walki z Kurdami jest sensownym posunięciem z tego względu, że są to zazwyczaj doświadczeni bojownicy oraz dlatego, że nie są Turkami, więc ich masowe straty nie obciążą rządu tureckiego w oczach opinii publicznej.

Faraj powiedział dziennikowi, że choć nie sympatyzuje z Kurdami, uważa, że Turcja chce wykorzystać bojowników-dżihadystów, aby później się ich pozbyć. „Faraj mówi, że tureccy dowódcy zniechęcili ISIS do posługiwania się swoimi tradycyjnymi taktykami, polegającymi na szerokim użyciu zamachowców-samobójców i bomb samochodowych w Afrinie, ponieważ mogłoby to ujawnić współpracę Turcji z ISIS” – relacjonuje dziennik.

„Independent” zwraca również uwagę na trudną sytuację w jakiej zanazły się Stany Zjednoczone w kontekście operacji w Afrinie. „Stany Zjednoczone znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji. To YPG [kurdyjskie Powszechne Jednostki Obrony] dostarczyły żołnierzy, którzy w wyniku licznych ataków powietrznych USA pokonali ISIS w wielu bitwach. Bez nich nie byłoby zwycięstwa nad ISIS, jak twierdził prezydent Trump w swoim przemówieniu o stanie Unii. Ale obecnie YPG są konfrontowane w Afrinie przez niektórych spośród tych samych bojowników ISIS, z którymi walczyły przez ostatnie cztery lata. Nie będzie to dobrze wyglądało, jeśli USA porzucą swoich sprawdzonych kurdyjskich sojuszników, ponieważ nie chcą konfrontacji z Turcją” – zaznacza „The Independent”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Turcja nie chce normalizacji stosunków z Syrią

Kresy.pl / The Independent

Reklama

Tagi: , , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz