W wybuchu zginęło 6 żołnierzy.
Oprócz sześciu zabitych eksplozja raniła siedem osób, w tym cywili. Wybuch miał miejsce w miejscowości Durak, położonym 20 km od miasta Semdinli, w górzystej prowincji Hakkari w niedaleko granicy z Irakiem i Iranem. W regionie tym działają sine grupy bojowników zPartii Pracujących Kurdystanu (PKK).
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Premier Turcji: Kurdowie zaprzepaścili swoją szansę na pokój
Erdogan oskarżył USA o dostarczenie broni Kurdom
Aktualnie w Turcji prowadzona jest największa w historii kraju kampania wymierzona w bojowników z separatystycznej PKK. Organizacja ta od ponad 30 lat walczy zbrojnie o kurdyjską autonomię, a załamania rok temu rozmów pokojowych z tureckim rządem, niemal codziennie prowadzi walki z siłami bezpieczeństwa. Ostatni zamach jest kolejny, w serii przeprowadzonych w ciągu ostatnich miesięcy ataków na cele policyjne i wojskowe.
Partia Pracujących Kurdystanu jest uważana przez władze Turcji, UE i USA za organizację terrorystyczną.




























