Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że zamierza wpisać Bractwo Muzułmańskie na listę organizacji terrorystycznych. Premier Izraela Benjamin Netanjahu wyraził wdzięczność za ten krok, uznając Bractwo za zagrożenie dla stabilności regionu.
Jak podaje Jpost, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował, że administracja pracuje nad decyzją o uznaniu Bractwa Muzułmańskiego za organizację terrorystyczną. Jak zaznaczył, „zostanie to ogłoszone w najmocniejszej i najbardziej stanowczej formie”, a „dokumenty końcowe są przygotowywane”.
Zobacz też: Austria pierwszym krajem w Unii, który zakazał działania Bractwa Muzułmańskiego
Trump rozważał taki krok już podczas swojej pierwszej kadencji. Podkreślono, że obecnie proces legislacyjny dotyczący formalnego uznania Bractwa Muzułmańskiego za organizację terrorystyczną wchodzi w końcową fazę, a administracja ma zamiar wprowadzić tę decyzję na szczeblu federalnym.
Do zapowiedzi amerykańskiego prezydenta odniósł się premier Izraela Benjamin Netanjahu, który publicznie podziękował za planowane działania. W oświadczeniu stwierdził: „Doceniam decyzję prezydenta Trumpa o zdelegalizowaniu Bractwa Muzułmańskiego. To organizacja, która zagraża stabilności na Bliskim Wschodzie i poza nim. Dlatego państwo Izrael zakazało działalności części struktur organizacji i będzie kontynuować te działania”.
Deklaracja Trumpa pojawiła się kilka dni po tym, jak gubernator Teksasu Greg Abbott zapowiedział, że na poziomie stanowym zdecyduje o uznaniu Bractwa Muzułmańskiego oraz Rady Stosunków Amerykańsko-Islamskich (CAIR) za zagraniczne organizacje terrorystyczne i transnarodowe grupy przestępcze. W komunikacie gubernatora podkreślono, że „Bractwo Muzułmańskie i CAIR od dawna jasno deklarują swoje cele: siłowe narzucenie prawa szariatu i ustanowienie ‘zwierzchnictwa islamu nad światem’”.
Zobacz też: Jordania zdelegalizowała Bractwo Muzułmańskie
Abbott stwierdził ponadto, że „działania podejmowane przez Bractwo Muzułmańskie i CAIR w celu wspierania terroryzmu na całym świecie oraz podważania obowiązującego prawa poprzez przemoc, zastraszanie i nękanie są niedopuszczalne”. Podkreślono, że decyzja Teksasu ma być sygnałem dla władz federalnych.
Kresy.pl/Jpost






























