Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Ipsos dla Reutersa, 40 proc. amerykańskich wyborców chce zagłosować w wyborach prezydenckich na Donalda Trumpa, a 39 proc. – na Hillary Clinton.
Sondaż przeprowadzono między 26 sierpnia a 1 września – kandydat Republikanów Donald Trump (40 proc.) ma w nim 1 pkt. proc. przewagi na Demokratką Hillary Clinton (39 proc.). Jednocześnie, na tego pierwszego zamierza głosować 78 proc. wyborców Partii Republikańskiej – czyli o 6 pkt. proc. więcej niż ostatnio. Zdaniem agencji Reuters, Trump zaczyna konsolidować wokół siebie wyborców swojej partii. Jednocześnie zwrócono uwagę, że ma mniejsze poparcie wśród Republikanów niż Mitt Romney w 2012 roku (który wówczas mógł liczyć na głosy 85 proc. Republikanów).
20 procent ankietowanych rozważa zagłosowanie na któregoś z pozostałych kandydatów lub pozostanie w domu w dniu głosowania.
Według sondażu, Clinton jest postrzegana przez wyborców gorzej niż Trump (odpowiednio 57 i 54 proc. ocen negatywnych).
Reuters komentuje, że wzrost poparcia dla Donalda Trumpa może być związany z przyjęciem przez niego bardziej umiarkowanej retoryki, a także skierowaniem przekazu do umiarkowanych wyborców Republikanów czy zabieganiem o głosy Latynosów i Afroamerykanów. Hillary Clinton musiała zaś mierzyć się z kolejnymi zarzutami ws. skandalu mailowego oraz kolejnymi, dotyczącymi jej fundacji charytatywnej.
Rp.pl / Kresy.pl




























