Były prezydent Donald Trump powiedział, że nie przeszkadza mu odbycie potencjalnej kary więzienia lub przebywanie w areszcie domowym po wyroku skazującym za 34 przestępstwa związane z fałszowaniem dokumentacji biznesowej.
Nie przeszkadza mi to – powiedział Trump w wywiadzie dla Fox News wyemitowanym w niedzielę, gdy zapytano go o potencjalne kary. „Któregoś dnia widziałem w telewizji jednego z moich prawników, który mówił: «O nie, nie chcecie tego zrobić prezydentowi». Odpowiedziałem: O nic nie błagaj”.
Trump dodał jednak: „Nie sądzę, żeby opinia publiczna to wytrzymała. Nie jestem pewien, czy społeczeństwo by to zaakceptowało”.
„Myślę, że społeczeństwu byłoby trudno znieść, że w pewnym momencie następuje punkt krytyczny” – powiedział Trump.
Ława przysięgłych potrzebowała 11 godzin na przestrzeni dwóch dni, aby jednomyślnie podjąć decyzję w sprawie wszystkich 34 zarzutów przeciwko Trumpowi.
Przysięgli zaakceptowali dowody przedstawionym przez prokuraturę, które wskazywały na to, że Trump zapłacił 130 tysięcy dolarów Stormy Daniels, gwieździe filmów dla dorosłych, aby ukryć romans przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku. Prokuratura przedstawiła szereg dokumentów, w tym czeki, rachunki i wykazy przelewów, które miały potwierdzać nielegalne działania Trumpa.
Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że w jego opinii proces był polityczny. Obarczał on odpowiedzialnością za niego prezydenta Joe Bidena. Według Trumpa sędzia Juan Merchan, który przewodził procesowi, był stronniczy i skorumpowany.
Mimo tych zarzutów to sędzia Merchan ogłosi w lipcu wyrok. Trumpowi grozi kara od 16 miesięcy do 4 lat więzienia za każdy z zarzutów.
Maksymalna kara wynosi 20 lat pozbawienia wolności, choć prawnicy uważają, że ze względu na wiek Trumpa i brak wcześniejszych wyroków, jest to mało prawdopodobne. Bardziej realnym scenariuszem jest wyrok w zawieszeniu i dozór kuratora, co znacząco utrudniłoby Trumpowi prowadzenie kampanii wyborczej.
Nawet w przypadku wyroku skazującego, Trump nie musi rezygnować z wyścigu o prezydenturę. Amerykańska konstytucja nie zabrania osobie skazanej za przestępstwo ubiegania się o najwyższy urząd w państwie. Trump, który już zapowiedział apelację, nie wydaje się być zniechęcony wyrokiem. Wręcz przeciwnie, jego kampania nabrała tempa. Rzeczniczka kampanii Trumpa, Karoline Leavitt, powiedziała, że proces jedynie wzmocnił byłego prezydenta, który “zwiększył swoje prowadzenie w sondażach nad Joe Bidenem”.
CZYTAJ TAKŻE: Sondaż: Trump wyprzedza Bidena w 5 kluczowych stanach
Jak informowaliśmy, Trump usłyszał zarzuty karne w ubiegłym roku. To pierwszy przypadek w historii Stanów Zjednoczonych, gdy były prezydent stanął przed sądem i został postawiony w stan oskarżenia.
Kresy.pl/Fox News
































