W jednym ze szwedzkich miast rozegrały się sceny przypominające krytyczne sytuacje na Bliskim Wschodzie.

21 sierpnia około północy szwedzcy policjanci na przedmieściach miasta Tumba zostali obrzuceni kamieniami przez grupę kilkunastu agresywnych imigrantów. Następnie posterunek w centrum miasta zaatakowano koktajlami Mołotowa. W końcu w kierunku policyjnego busa rzucono granat ręczny. Zdaniem policjantów, tylko dzięki masywnej budowie pojazdu czwórka funkcjonariuszy, którzy znajdowali się wewnątrz, wyszła z tego cało.

„Gdyby to był inny samochód, najprawdopodobniej mielibyśmy dziś kilkoro martwych kolegów”– powiedział jeden z policjantów. Policja oficjalnie nie potwierdziła, że użyto granatu ręcznego, tłumacząc się trwającym dochodzeniem w tej sprawie.

Samochód marki Ford Tristar. Taki sam zaatakowali imigranci. Fot. Nyheteridag.se.

Speisa.com / Nyheteridag.se / Kresy.pl

forma płatności