Ekipa telewizyjna australijskiego The Channel Nine postanowiła zrobić reportaż o strefach opanowanych przez gangi imigrantów. Szybko na własnej skórze przekonali się do czego doszło w Szwecji.

Ekipa telewizyjna wraz ze znaną reporterką Lizą Hayes udała się do dzielnicy Sztkoholmu zwanej “małym Mogadiszu” bo opanowanym przez imigrantów w Somalii. W czasie filmowania ekipa została zaatakowana przez grupę młodych mężczyzn o ciemnym kolorze skóry. Jeden z nich rzucił w dziennikarzy dużym kamieniem. Potem próbowali ich bić. Jedynym, który postanowił interweniować przeciw agresorom był człowiek na elektrycznym wózku, najwyraźniej niepełnosprawny, który staranował najbardziej agresywnego imigranta. Dwóch członków ekipy telewizyjnej odniosło obrażenia (Zajście od 5:25).

Jakby tego było mało sprawę kompletnie zlekceważyli wezwani przez Australijczyków szwedzcy policjanci. Po spisaniu protokołu oddalili się. Jak przyznał rzecznik policji Sztokholmu Lars Byström nie wdrożono żadnego postępowania w sprawie pobicia.

rt.com/kresy.pl

forma płatności