Skrócony i ograniczony do minimum w cieniu kryzysu na Ukrainie. Mowa o szczycie Unia Europejska – Rosja, który dziś po południu (godz.13.30) rozpoczyna się w Brukseli.
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla CBS News opublikowanym w piątek mówił o napięciach polsko-ukraińskich wywołanych sporem wokół UPA i pamięci o ludobójstwie na Wołyniu. Szef polskiej dyplomacji stwierdził, że zbrodnie na Polakach były „czystką etniczną z elementami ludobójstwa”.
Sikorski odniósł się do napięć między Warszawą a Kijowem po tym, jak Ukraina zdecydowała o nadaniu jednej ze swoich jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. „To była czystka etniczna z elementami ludobójstwa. Zginęło 100 tysięcy ludzi, ale uważamy, że pojednanie musi być przede wszystkim oparte na prawdzie o przeszłości” — powiedział Sikorski.
Szef MSZ dodał, że pojednanie nie musi oznaczać przyjaźni ani gestów emocjonalnych, ale powinno prowadzić do tego, by podobne wydarzenia się nie powtórzyły.
W nocy z 25 na 26 czerwca drony zaatakowały kilka regionów Rosji, w tym Moskwę, obwód moskiewski i obwód tulski – podała Ukraińska Prawda. Rosyjska agencja TASS, powołując się na gubernatora obwodu tulskiego, przekazała, że nad regionem zniszczono 73 ukraińskie bezzałogowce. (more…)
26 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Zygmunta Gorazdowskiego, kapłana, społecznika i organizatora pomocy ubogim, związanego przede wszystkim ze Lwowem przełomu XIX i XX wieku.
Zygmunt Karol Gorazdowski urodził się 1 listopada 1845 roku w Sanoku, w rodzinie Feliksa Gorazdowskiego i Aleksandry z Łazowskich. W 1846 roku, podczas rabacji galicyjskiej, jako niemowlę miał uniknąć śmierci dzięki temu, że ukryła go opiekunka. Od młodości chorował na gruźlicę.
Uczył się w Przemyślu. W 1863 roku jako gimnazjalista wyruszył do powstania styczniowego. Po jego upadku wrócił do szkoły i w 1864 roku zdał maturę. Następnie rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Lwowskim, ale po dwóch latach przerwał je i wstąpił do seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 lipca 1871 roku w katedrze lwowskiej.
Senat zatwierdził nowelizację Kodeksu karnego wprowadzającą kary za rozpowszechnianie patostreamów. Ustawa, powstała z połączenia projektów PiS i KO, trafi teraz do prezydenta Karola Nawrockiego. (more…)
Mer Lwowa Andrij Sadowy podważa decyzje Międzynarodowej Izby Handlowej (ICC), która orzekła, że zerwanie umowy z Control Process przez miasto było nieuzasadnione. Sadowy stwierdził również, że wyroki międzynarodowej komisji rozjemczej FIDIC „nie istnieją”, mimo że arbitrzy wydali aż 75 korzystnych dla polskiej firmy decyzji.
Narasta spór między lwowskim przedsiębiorstwem komunalnym „Zielone Miasto” a polską spółką Control Process S.A. dotyczący kontraktu na budowę instalacji mechanicznego i biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Zerwana umowa miała wartość niemal 40 mln euro, a według polskiej firmy inwestycja została doprowadzona do około 95 proc. zaawansowania.
Do sprawy odniósł się sam mer Lwowa Andrij Sadowy w mediach społecznościowych. We wpisie podważył twierdzenia o ostatecznym rozstrzygnięciu międzynarodowego arbitrażu i zakwestionował znaczenie decyzji wydanych w ramach mechanizmu FIDIC.
Władze Lwowa jednostronnie wypowiedziały kontrakt o wartości 40 mln z firmą Control Process bez wypłacenia wszystkich należności. Paweł Kowal przekazał, że sprawa jest znana rządowi od kilku lat, ale „to jednostkowy przypadek”, który będzie analizowany
W czwartek, w związku z konferencją URC26 w Gdańsku, Paweł Kowal, przewodniczący rady ds. współpracy z Ukrainą i szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, przekazał, że rząd wie o problemach polskiej firmy. Control Process S.A., której władze Lwowa wypowiedziały umowę na budowę kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych. Spółka ma mieć wsparcie polskich władz.
Kontekst: Lwów wypowiedział umowę polskiej firmie
W marcu 2026 roku Lwów o zerwał kontrakt o wartości 40 mln euro i nie wypłaciło wszystkich należności Control Process S.A. Władzie miasta zarzuciły firmie niewywiązanie się z części zobowiązań. Spółka odrzucała te oskarżenia, wskazując na skutki wojny i twierdząc, że projekt był ukończony w ponad 95 proc. proc. W maju Międzynarodowa Izba Handlowa w Paryżu uznała, że wypowiedzenie umowy przez Lwów było niezgodne z kontraktem, m.in. z powodu jednostronnego rozwiązania umowy i odmowy wypłaty należności wykonawcy.




























