Tragiczny finał popijawy w Świdnicy.

34-letni obywatel Ukrainy został dotkliwie pobity, a następnie wywieziony do lasu, rozebrany do naga i tak zostawiony przez czterech mieszkańców miasta położonego na Dolnym Śląsku.



Ukrainiec poznał swoich oprawców przesiadując na ławce w centrum Świdnicy. Postanowili wspólnie napić się alkoholu i udali się w ustronne miejsce. Po spożyciu trunku obywatel Ukrainy w pewnej chwili zasnął.

„Gdy się ocknął, został brutalnie pobity. Świdniczanie kopali i bili go pięściami. Grozili Ukraińcowi nawet śmiercią. Zaczęli go też torturować: przystawiali mu nóż do gardła i nacinali uszy żądając pieniędzy. Mężczyzna stracił przytomność, ale to wcale nie uspokoiło jego oprawców. Wręcz przeciwnie. Zapakowali go do bagażnika i wywieźli do lasu. Tam rozebrali do naga i zostawili na pastę losu”– donosi „Gazeta Wrocławska”.

Poszkodowany zdołał dotrzeć do jednego z pobliskich gospodarstw. Tam wezwano karetkę i policję. Oprawcy zostali szybko schwytani. To świdniczanie w wieku od 21 do 34 lat. Wszyscy trafili do aresztu.

„Gazeta Wrocławska”/KRESY.PL

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir :

    Ukrainiec na ławce niby poznał,ale nie rozpoznał możliwości w zakresie tankowania przez tzw oprawców.A co jak ci tzw oprawcy to potomkowie Polaków z Wołynia żywcem obdzieranych ze skóry,czy smażonych na żywym ogniu przez banderowskich ojców,lub dziadów tego Ukraińca?Wtedy takie „tortury” jak przystawianie noża do gardła,czy nacinanie uszu,to były pikuś.Specjalnością tych bandersukinsynów,dzisiejszych bohatyrów i hjerojów Ukrainy było rozcinanie brzuchów ciężarnych Polek z bebeszeniem wnętrza,oraz krzyżowanie na wrotach stodół i na pniach drzew Polaków,ze szczególnym sadystycznym umiłowaniem polskich dzieci i kobiet.Tak,tak,litujcie się nad potomkiem zbrodniarzy,wsadzajcie do kicia potomków ofiar tych zbrodniarzy i nie zapominajcie o słaniu na ziemie polskie jak największej liczby uciekinierów banderlandu.Znoście wizy mszposrańcy,a pismaki i mswpomyleńcy będą mieli okazję do coraz liczniejszych takich wieści.