Tragiczny finał popijawy w Świdnicy.
34-letni obywatel Ukrainy został dotkliwie pobity, a następnie wywieziony do lasu, rozebrany do naga i tak zostawiony przez czterech mieszkańców miasta położonego na Dolnym Śląsku.
Ukrainiec poznał swoich oprawców przesiadując na ławce w centrum Świdnicy. Postanowili wspólnie napić się alkoholu i udali się w ustronne miejsce. Po spożyciu trunku obywatel Ukrainy w pewnej chwili zasnął.
“Gdy się ocknął, został brutalnie pobity. Świdniczanie kopali i bili go pięściami. Grozili Ukraińcowi nawet śmiercią. Zaczęli go też torturować: przystawiali mu nóż do gardła i nacinali uszy żądając pieniędzy. Mężczyzna stracił przytomność, ale to wcale nie uspokoiło jego oprawców. Wręcz przeciwnie. Zapakowali go do bagażnika i wywieźli do lasu. Tam rozebrali do naga i zostawili na pastę losu”– donosi “Gazeta Wrocławska”.
Poszkodowany zdołał dotrzeć do jednego z pobliskich gospodarstw. Tam wezwano karetkę i policję. Oprawcy zostali szybko schwytani. To świdniczanie w wieku od 21 do 34 lat. Wszyscy trafili do aresztu.
“Gazeta Wrocławska”/KRESY.PL




























