1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. uri
    uri :

    Jego dni (godziny?) już są policzone. Ciekawe, co z jego kamratem Ponomariowem? Bo od czasu “aresztowania” Ponomariowa przez Girkina słuch o tym pierwszym zaginął. Pewnie Girkin udusił kagiebistowskim sposobem metalową linką byłego towarzysza walki w zatęchłej piwnicy pod “sztabem”. Jakby Ponomariow wpadł w ręce antyterrorystów, to by miał szanse przeżycia – uczciwy proces, długoletni wyrok, potem jakaś amnestia, i mógłby dożyć swych dni na wolności. Mniejsza zresztą z nim, strata żadna, natomiast wojsko i siły bezpieczeństwa nie powinny dopuścić do ucieczki i “rozpłynięcia” się gada Girkina w Rosji. Choć gdyby mu się udało, to niewykluczone, że Putin wydał by go Ukrainie w ramach normalizacji stosunków. Tak czy inaczej, psia jego dola.