Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rozmowy Polski ze Szwecją w sprawie programu Orka weszły w decydującą fazę. Negocjacje dotyczące samych okrętów podwodnych A26 miały zostać zakończone, ale nadal trwają rozmowy o współpracy przemysłowej, transferze technologii i udziale polskich przedsiębiorstw. Jeśli porozumienie nie zostanie uznane za wystarczające, od lipca możliwy jest powrót do rozmów z innym oferentem.
17 grudnia 2025 roku przedstawiciele rządów Polski i Szwecji podpisali międzyrządowe memorandum dotyczące programu Orka, w ramach którego Polska chce kupić trzy okręty podwodne A26 od szwedzkiego Saaba. W najbliższych dniach może rozstrzygnąć się, czy program wejdzie w końcową fazę podpisywania umowy, czy rozmowy ze Szwecją zostaną zastąpione negocjacjami z innym partnerem.
Pod koniec 2025 roku polski rząd zdecydował o wyborze Szwecji jako preferowanego partnera programu Orka. W praktyce oznaczało to wskazanie koncernu Saab i okrętów podwodnych A26 Blekinge jako podstawy przyszłych zdolności podwodnych Marynarki Wojennej RP.
Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt ustawy, który ma chronić Ostrów Tumski w Poznaniu przed nową zabudową. Według autorów projektu planowane inwestycje w północnej części wyspy mogą zagrozić historycznemu i przyrodniczemu charakterowi miejsca związanego z początkami państwa polskiego. Przeciwko zabudowie protestują środowiska naukowe.
11 czerwca w Sejmie poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski złożył projekt ustawy o ochronie Ostrowa Tumskiego w Poznaniu, który ma zatrzymać presję inwestycyjną na jednym z najważniejszych historycznie miejsc w Polsce.
Ostrów Tumski jest najstarszą częścią Poznania i miejscem związanym z początkami polskiej państwowości. Na tym obszarze znajdował się dawny gród, powstały pierwsze ośrodki życia kościelnego, a w katedrze pochowani są pierwsi historyczni władcy Polski.
Od 1 lipca 2026 roku zakupy na platformach takich jak Temu, Shein czy AliExpress mogą wyraźnie podrożeć. Unia Europejska wprowadza tymczasowe cło na tanie przesyłki spoza państw członkowskich, obejmujące towary o wartości do 150 euro.
Dotychczas takie paczki korzystały ze zwolnienia z cła. W praktyce sprzyjało to masowemu sprowadzaniu bardzo tanich produktów, głównie z Chin, bez obciążeń, którym podlegają tradycyjni importerzy i sprzedawcy działający na rynku unijnym.
Chargé d’affaires Piotr Łukasiewicz powiedział, że Polska jest wdzięczna Ukrainie i jej żołnierzom za obronę pokoju w Europie. Jego wypowiedź padła w czasie kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich, wywołanego decyzją strony ukraińskiej o nadaniu jednej z jednostek nazwy „Bohaterów UPA”.
Podczas oficjalnego uruchomienia III fazy Programu Wsparcia Zarządzania Finansami Publicznymi na Ukrainie pełniący obowiązki chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz podziękował ukraińskim żołnierzom za obronę pokoju w Europie — podał portal Slawa.
Program EU4PFM dotyczy wsparcia zarządzania finansami publicznymi na Ukrainie. W czasie uroczystości polski dyplomata mówił, że ukraińscy żołnierze bronią nie tylko własnego państwa, ale także całej Europy.
„Die Welt” skrytykował decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy „Bohaterów UPA”. Autor komentarza ocenił, że Polska ma rację, sprzeciwiając się tej decyzji, i wskazał na zbrodnie popełnione przez UPA na Polakach oraz pomoc w mordowaniu Żydów.
Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał nazwę „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy, co wywołało sprzeciw w Polsce i reakcję niemieckiego dziennika „Die Welt”.
W wydanym dekrecie Zełenski wyjaśnił, że decyzję podjął „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Powtarzające się od marca wloty ukraińskich dronów w przestrzeń powietrzną Łotwy stały się dla kraju poważnym problemem politycznym, który musi rozwiązać nowy, powołany dwa tygodnie temu premier.
„To informacja niejawna, której nie można ujawnić, ale mogę jedynie dodać, że jest ona związana z głównym pytaniem, które pan zadał o drony operujące w strefie przygranicznej z Rosją i rozwiązaniem technicznym, o którym poinformowali mnie Ukraińcy” – powiedział w wywiadzie dla telewizji Delfi Andris Kulbergs, nowy premier Łotwa.
Zdaniem premiera, gdyby decyzja ta weszła w życie, powstałyby większe możliwości zapobiegania wlotowi dronów w przestrzeń powietrzną Łotwy, zgodnie jednak ze swoją deklaracją nie ujawnił żadnych szczegółów, jak zrelacjonowała agencja informacyjna RIA Nowosti.
Strefa buforowa przy granicy z Białorusią przedłużona