Po ostatnich ekscesach z udziałem imigrantów, w kolejnych niemieckich miastach organizują się straże obywatelskie.

Wydarzenia sylwestrowej nocy w Kolonii, kiedy to ofiarami molestowania seksualnego i kradzieży padły setki kobiet, stworzyły w Niemczech nowy klimat zagrożenia – donosi „Deutsche Welle”.

W kolejnych miastach organizują się „straże obywatelskie” (Buergerwehren). Bardzo pomocne okazały się w tym sieci społęcznościowe. W Duesseldorfie na przykład tysiące osób przyłączyło się do grupy na Facebooku, która werbuje hasłem: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego… Duesseldorf czuwa”. Specjalnie organizowane patrole mają czuwać nad bezpieczeństwem Niemek w czasie weekandowych imprez.

W saksońskim Freitalu podobna straż pilnuje porządku w autobusach komunikacji publicznej, odkąd wyszło na jaw, że imigranci pochodzenia marokańskiego nękają tam niemieckie dzieci. W Dolnej Saksonii działa ponadto grupa nazywająca się „Strażą Sąsiedzką”, która pikietuje przed ośrodkami dla uchodźców.

Liberalne niemieckie media alarmują, że straże są inicjatywą skrajnej prawicy, która w ten sposób chce przyciągnąć nowych ludzi i popularyzować swoje postulaty. Np. „Straż Guestrowa” w Meklemburgii-Pomorzu Przednim miała być stworzona przez jednego z miejskich przedstawicieli NPD.

Niemiecka policja przyznaje, że straże nie są pod żadnym względem nielegalne. Nie mogą jednak używać siły, zbroić się i dokonywać przeszukań.

„Deutsche Welle”/KRESY.PL

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz