6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. baciar
    baciar :

    łzonet jak to łzonet raz propaganda raz prawda ten portal raczej nie jest wiarygodny ale czasem zaznaczam czasem jakąś prawde napisze właściwie to tylko sport tam jest ok a reszte to bzdury przeplatane przebłyskami namiastką prawdy

  2. leszek1
    leszek1 :

    Wynika z tego, ze zgodnie z logika i wlasnym interesem Amerykanie nie chca “umierac za Gdansk”, skoro do tega celu ma sluzyc polskie i ukrainskie mieso armatnie. Macierewic juz szkoli Banderowcow, by lepiej strzelali do swoich wspolbraci ze wschodu, ktorzy pragna wybic sie na swoista niepodleglosc i przylaczyc sie do Rosji. Nawiasem mowiac Donbas i Lugansk zostal zbudowany z niczego przez Rosjan – rekami lagiernikow. Natomiast w Polsce, klasyczny “ssyn resortowy” Doktor Targalski wzywa do tropienia “ruskich agentow Putina”, ktorzy zgodnie z logika i Polskim interesem narodowym, nie pragna wojny z Rosja. Polega to na tym, by wzorem Pawki Morozowa, donosili tam gdzie trzeba na tych, ktorzy nie zgadzaja sie z tezami pana Doktora – ze Polacy bez wzgledu na “wszystko” musza wspierac Ukraine, a przynajmniej jej czesc, ktora propaguje kult Bandery i twierdzi, ze za rzez wolynska sa odpowiedzialni Polacy. Sytuacja komplikuje sie ponadto po wizycie Prezydenta Dudy w NY, gdzie odbyl on poltoragodzinne spotkanie z Zydami. Obiecal im, ze bedzie walczyl z “antysemityzmem” w Polsce, czyli ustanowi legalizacje przesladowan osob, ktorzy nie podobaja sie Zydom. Rozmowy dotyczyly tez problemu “odszkodowan” dla zydowskiego przemyslu holokaustu. Na ten temat nic nie wiadomo, poza tym ze Zydzi wyszli ze spotkania bardzo zadowoleni.

  3. mop
    mop :

    Po każdym szczycie NATO jego uczestnicy ogłaszają sukces. Tym razem może to być rzeczywista porażka. Dziennikarze już piszą, że najważniejsze decyzje już zapadły. Sojusz rozmieści na terenie Polski i państw bałtyckich cztery grupy batalionowe o liczebności ponad 1000 żołnierzy każda. W Polsce będą stacjonowali Amerykanie, na Litwie Niemcy, w Estonii Brytyjczycy, a na Łotwie Kanadyjczycy. Ale to prawdziwa bzdura.Nowe jednostki NATO na flance wschodniej nie zatrzymają Rosji, bo jeden batalion na Polskę z USA w postaci homoseksualistów i transseksualistów to kpina. Wyceniając nas na jeden batalion, po prostu nas ośmieszono. Ponieważ obronę organizuje się albo na poważnie, albo nie ma potrzeby organizować jej wcale.
    Dotychczasowe stosunki NATO z Rosją opierały się na zasadzie nie drażnienia niedźwiedzia, o którym wszyscy wiedzą, że jest olbrzymi i ma wielkie kły i pazury. Jednak do póki siedział w swojej Tajdze, w istocie nikomu to nie przeszkadzało i nikogo nie interesowało, nauczono się z nim żyć, współpracować i nawet odnosić z tego korzyści. Z punktu widzenia obywateli nieudolnie zarządzanych państw europejskich, których głupia polityka skonfliktowała je z sąsiednim termojądrowym supermocarstwem, powstrzymywanie Rosji to prawdziwy błęd. Kilka dni temu, niemiecka dyplomacja po raz kolejny dała do zrozumienia – wprost – mówiąc o tym, że nie ma możliwości zapewnienia bezpieczeństwa w Europie, bez współdziałania – porozumienia z Federacją Rosyjską
    PS… Podczas, gdy mocarstwa światowe ustalały podział swoich stref wpływów – polscy politycy topili się w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju. W nowym układzie sił gwarantem stabilizacji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Rosja.
    Nigdy w Polsce nie powstaną amerykańskie bazy i nigdy w Polsce nie będzie stałej obecności wojsk NATO z USA lub Europy Zachodniej.
    Zaskoczeni ? Gdzie jest tarcza antyrakietowa ? Gdzie jest szpica NATO ? Zamiast wielkich projektów pozostały do dzisiaj wielkie, puste obietnice. Zbliża się do końca druga kadencja Baraka Obamy i poza wspólnymi ćwiczeniami kilku tysięcy żołnierzy – nie wprowadzono ŻADNYCH rozwiązań, które mogłyby zapewnić nam bezpieczeństwo przed Niemcami lub Rosją. Polacy muszą mieć również świadomość, że nowy prezydent USA – niezależnie czy będzie to Hillary Clinton czy Donald Trump – najprawdopodobniej nie potrafią obecnie nawet wskazać Polski na mapie, nie mówiąc już o jakichkolwiek wspólnych projektach. Fakty nie ulegają wątpliwości – oprócz kilku używanych samolotów F-16 nie mamy żadnych korzyści ze współpracy z USA. Kusimy ich tutaj nowym przetargiem na śmigłowce, okręty podwodne i inne technologie, ale w praktyce dla USA jesteśmy tylko jednym z kilkudziesięciu roszczeniowych państw w długiej kolejce po zakup ich technologii.
    Proszę zadać sobie elementarne pytanie-jakiego rozmiaru siły zbrojne USA musiałyby stacjonować w naszym kraju, aby były w stanie zabezpieczyć nas przed Rosją ? Mówimy tutaj o rozmiarach rzędu kilkuset tysięcy, a nie kilkudziesięciu tysięcy. Kto wypłacałby tym żołnierzom wynagrodzenie ? Kto pokrywałby koszta utrzymania ponad 5-krotnie wyższe niż żołnierzy polskich ? Nasz budżet, Polacy ? A jeżeli my nie jesteśmy w stanie zapewnić takiego utrzymania, to dlaczego liczymy na to, że USA chojnie wydadzą kilka miliardów dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa dla państwa, którego dochód narodowy brutto jest mniejszy od obrotów takich firm jak Apple czy Google ?
    Amerykanie mają jedną, bardzo prostą zasadę, którą kierują się w polityce i bezpieczeństwie : biznes.