Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
17-letni Alexander Browder, syn aktywisty antykorupcyjnego Billa Browdera, został jednym z najmłodszych Brytyjczyków objętych rosyjskim zakazem wjazdu. Powodem jest jego raport o rosyjskiej sieci kryptowalutowej służącej do obchodzenia sankcji.
17-letni brytyjski uczeń szkoły średniej Alexander Browder stał się jedną z najmłodszych osób, na które Rosja nałożyła sankcje. Syn byłego finansisty, a obecnie aktywisty antykorupcyjnego Billa Browdera, opublikował w marcu raport dla think tanku Henry Jackson Society. Dokument opisuje rosyjski mechanizm wykorzystujący kryptowaluty do omijania zachodnich restrykcji wprowadzonych po inwazji na Ukrainę.
Inspiracją dla Alexandra była historia jego rodziny. W latach 90. jego ojciec Bill Browder przeprowadził się do Rosji i zarządzał funduszem Hermitage, który stał się największym zagranicznym funduszem inwestycyjnym w tym kraju. Po ujawnieniu domniemanej afery wyłudzenia 230 milionów dolarów podatku jego prawnik i bliski przyjaciel Sergei Magnitsky został aresztowany, torturowany i zamordowany w rosyjskim więzieniu w 2009 roku.
Ukraińska spółka „Kawer Enerdżi Plus” ma wykonać prace przy lwowskim zakładzie przetwarzania odpadów za wyższą kwotę niż ta, za którą miała je zrealizować polska firma Control Process S.A. Lwów zerwał umowę z polską spółką bez wypłacenia wszystkich należności. Obiekt był zrealizowany w ponad 95 proc.
11 czerwca Państwowa Inspekcja Architektury i Urbanistyki Ukrainy wydała pozwolenie na wykonanie prac przy Lwowskim Zakładzie Przetwarzania Odpadów spółce „Kawer Enerdżi Plus”, która ma zrealizować je za 113 mln hrywien (ok 2,2 mln euro).
Nowy wykonawca pojawia się w inwestycji po wielomiesięcznym sporze władz Lwowa z polską firmą Control Process S.A., która była głównym wykonawcą zakładu.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ostrzegł przed konsekwencjami zakończenia wojny na Ukrainie, wskazując m.in. na powrót zdemobilizowanych żołnierzy jako bezprecedensowy test dla służb porządkowych. Zwrócił uwagę, że gwałtowny napływ cudzoziemców zwiększy przestępczość, a Ukraina unika twardych rozmów o powojennych regulacjach migracyjnych.
W ocenie szefa BBN zakończenie działań zbrojnych może uruchomić nową falę przyjazdów osób związanych z frontem.
„Wojna się kończy. Ci ludzie zaczną tu przyjeżdżać. Albo do swoich rodzin, albo do swoich żon, dziewczyn [...]. To są ludzie, którzy byli na froncie, byli na wojnie, umieją się posługiwać bronią” — powiedział szef BBN Bartosz Grodecki.
Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały o utracie jednego MiG-29 podczas misji bojowej w obwodzie połtawskim. Z kolei Rosjanie opublikowali nagranie przedstawiające zniszczenie dwóch myśliwców stojących na ziemi w obwodzie mikołajowskim. Atak przeprowadzono z użyciem dronów Geran-4. Łącznie oznaczałoby to stratę trzech maszyn.
„W nocy 27 czerwca utracono kontakt z myśliwcem MiG-29 Sił Powietrznych Ukrainy, który wykonywał misję bojową w obwodzie połtawskim. Potwierdzamy utratę samolotu, jednak ukraiński pilot pomyślnie się katapultował, skontaktował się z zespołem poszukiwawczo-ratowniczym i został niezwłocznie przewieziony do placówki medycznej w celu zbadania i udzielenia niezbędnej pomocy” – podało Dowództwo Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
W sobotę wieczorem nad zalewem Lubianka w Starachowicach doszło do bójki z udziałem obywateli Polski i Ukrainy. Jedna osoba została ranna po użyciu ostrego narzędzia.
Do zdarzenia doszło w sobotę po godz. 22:00 w rejonie zbiornika wodnego. Według relacji mediów najpierw wywiązała się sprzeczka między dwiema grupami młodych ludzi przebywających nad wodą. Konflikt szybko przerodził się w szarpaninę, a następnie w bójkę.
W trakcie awantury jedna z osób miała użyć noża lub innego ostrego narzędzia. Ranny uczestnik zdarzenia wymagał pomocy medycznej. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, kilka patroli policji oraz straż miejską.
Środki masowego przekazu donoszą o pożarze w rafinerii w Sławiańsku nad Kubaniem, w Kraju Krasnodarskim. Atak można Ukraińców na instalację naftową w sąsiadującym z Krymem regionie można potraktować jako kolejny ruch na rzecz pozbawienia półwyspu dostaw paliw.
Do ataku doszło w nocy z soboty na niedzielę. Rosyjski portal Nieftiegaz sugeruje, że atak musiał być rozległy ponieważ uszkodzeniu uległy także gazociąg, linia energetyczna oraz kilka domów w okolicy zakładu. Mowa jest także o uszkodzeniu domu w chutorze w okolicy Sławiańska, gdzie jedna osoba została ranna. Miasto leży około 100 km do Krymu.
Gubernator Kraju Krasnodarskiego, Wienianim Kondratiew poinformował na swoim kanale na Telegramie, że w wyniku tego ataku zginęła jedna osoba.
Sprawa zabójstwa żołnierza na granicy. Szef AW mówi o kontaktach z białoruskimi służbami