W Francji doszło do dyplomatycznej awantury o wino, którym prezydent Hollande chciał ugościć prezydenta Iranu w Pałacu Elizejskim. Skończyło się na odwołani uroczystego obiadu.

Teheran domagał się, by francuskie władze wykreśliły wino z menu zaplanowanego na dziś uroczystego obiadu w Pałacu Elizejskim, z udziałem prezydenta Francois Hollande’a i irańskiego przywódcy Hasana Rouhaniego. Francuzi odmówili tłumacząc, że z powodów religijnych irański prezydent może odmówić spożywania alkoholu, ale francuskie wino nie zniknie ze stołu Pałacu Elizejskiego. Przedstawiciele Iranu domagali się również, by zaserwować Rouhaniemu mięso pochodzące z muzułmańskiego uboju rytualnego.

Jak podkreślają bliscy współpracownicy prezydenta Francji, tego rodzaju żądań nie wysuwali nawet przedstawiciele władz Arabii Saudyjskiej czy Kataru, gdy byli gośćmi w Paryżu.

W wyniku długich negocjacji ustalono, prezydent Iranu ostanie przyjęty w Pałacu Elizejskim bez poczęstunku. Z kolei bliskie otoczenie prezydenta Hollande’a nieoficjalnie sugeruje, że choć Francje zamierza sprzedać do Iranu sto samolotów pasażerskich Airbus, to nie zgadza się na narzucanie przez oficjalnych gości religijnych zakazów.

Rmf24.pl / Interia.pl / Kresy.pl

forma płatności