Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydent Karol Nawrocki odpowiedział w poniedziałek na słowa Wołodymyra Zełenskiego, który zarzucił mu wykorzystywanie sprawy Orderu Orła Białego w polskiej walce politycznej. „Myli się prezydent Zełenski” — powiedział polski prezydent, odnosząc spór do pamięci o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów i symboliki banderowskiej.
Zełenski w niedzielnym wywiadzie dla ukraińskiej telewizji TSN, ocenił, że decyzja Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego wynika z wewnętrznej walki politycznej w Polsce. „Prezydent Karol walczy o fotel premiera, żeby jego partia wygrała z premierem Tuskiem. Oto co się dzieje” — powiedział Zełenski. Dodał, że proponował Nawrockiemu spotkanie i wspólną konferencję w sprawie odbudowy Ukrainy, lecz polski prezydent miał — w jego ocenie — dalej eskalować konflikt.
Zobacz także: KPRP: Zełenski wycofał się z ustalonego spotkania z Nawrockim
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler i jego wieloletni wspólnik Michał Krzymowski mieli w lipcu 2025 roku odwiedzić w Monako Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto — podał w poniedziałek Money.pl. Według portalu po tej wizycie podmioty powiązane z Wiplerem i Krzymowskim otrzymały od kryptogiełdy łącznie 160 tys. euro, a poseł miał dostać uwagi do ustawy o kryptoaktywach.
Money.pl informuje, że do wizyty doszło 17 lipca 2025 roku. Wiplerowi miał towarzyszyć Michał Krzymowski, jego dawny wspólnik z firmy Fiverand. Portal wskazuje, że Wipler odszedł z niej formalnie po objęciu mandatu poselskiego w 2023 roku, ale dziś pod tym samym warszawskim adresem — przy Nowogrodzkiej 6A — mieszczą się Fundacja Dobry Rząd, której prezesem jest Wipler, oraz firma Fiverand Krzymowski.
Według Money.pl Wipler i Krzymowski nocowali w hotelu Le Meridien Beach Plaza, gdzie noclegi kosztują od ponad 2 tys. do niemal 7 tys. zł za noc.
W Puźnikach w obwodzie tarnopolskim rozpoczął się kolejny etap poszukiwań miejsca pochówku Polaków zamordowanych przez UPA w 1945 roku. Prace ruszają w czasie, gdy w relacjach Warszawy i Kijowa nie milkną echa odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego.
Spór między Warszawą a Kijowem po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego nie przełożył się dotąd na prace dotyczące polskich ofiar zbrodni wołyńskiej.
Dr Łukasz Adamski, dyrektor Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego, ocenił w rozmowie z PAP, że nie widać obecnie oznak, by Ukraina zamierzała zablokować poszukiwania i ekshumacje.
Strona ukraińska wycofała się z ustalonego terminu spotkania Wołodymyra Zełenskiego z Karolem Nawrockim w Warszawie — przekazał w poniedziałek prezydencki minister Marcin Przydacz, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Według Kancelarii Prezydenta RP wcześniej nie doszło także do planowanej rozmowy telefonicznej obu prezydentów.
Przydacz powiedział dziennikarzom, że w ostatnich tygodniach trwały polsko-ukraińskie rozmowy dyplomatyczne dotyczące sporu po decyzji władz na Ukrainie o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Według ministra strona ukraińska nie wykazała gotowości do zmiany stanowiska w sprawie nazewnictwa OUN-UPA, a jednocześnie „była gra na czas” oraz zmienianie decyzji.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej przekazał, że efektem jego rozmów z szefem Biura Prezydenta Ukrainy Kyryłem Budanowem, który 6 czerwca był w Warszawie, miała być rozmowa telefoniczna Zełenskiego z Nawrockim. Do rozmowy nie doszło. Jak relacjonował Przydacz, prezydent Ukrainy „nie chciał rozmawiać telefonicznie”.
Minister infrastruktury, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Dariusz Klimczak zapewnił, że Rzeczpospolita nie będzie przekazywać pieniędzy na budowę żadnych dróg na Ukrainie.
„Nic nie wiem na temat budowy za polskie pieniądze z budżetu państwa jakiejkolwiek drogi, w tym tej do Lwowa. Ministerstwo Infrastruktury tą sprawą się nie zajmuje" - powiedział minister zapytany przez dziennikarza Radia Zet o to czy Polska ma zapłacić za budowę drogi spod jej granicy do Lwowa. „Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniędze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne zyskane przez Polskę dróg w Ukrainie" - kontynuował Klimczak.
Prezydent uznawanej tylko przez kilka państw świata Osetii Południowej, Ałan Gagłojew ogłosił swoją rezygnację i przejście do pracy Administracji Prezydenta Rosji.
„Wczoraj spotkałem się z prezydentem Rosji Władimirem Władimirowiczem Putinem, który zaprosił mnie do pracy w Administracji Prezydenta Rosji jako swojego doradcę i do wspierania wdrażania podpisanego porozumienia oraz zacieśniania współpracy z Republiką Osetii Południowej” - przekazał w oświadczeniu Gagłojew, jak zacytowała agencja informacyjna RIA Nowosti. Według niej Putin podpisał już nominację dla Osetyjczyka.
Premier Marat Kambołow będzie tymczasowo pełnił obowiązki także prezydenta Osetii Południowej. Sam Kambołow zajął swoje stanowisko zaledwie 8 czerwca. Pojawił się na nim wprost z Rosji, gdzie był wiceministrem w szeregu resortów, a potem dyrektorem jądrowego Instytutu Kurczatowa.
Sondaż: Gdyby wybory odbyły się dzisiaj opozycja mogłaby przejąć władzę w Polsce