Deputowana do ukraińskiego parlamentu Nadia Sawczenko udzieliła wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”.

Nadia Sawczenko twierdzi, że nie dokonuje relatywizacji historii. Każdy patrzy ze swojej perspektywy, a prawdę każdy ma swoją i trzeba z tym dalej żyć – powiedziała o ludobójstwie na Wołyniu, kiedy to bandy UPA z pomocą ukraińskiej ludności cywilnej dokonały bestialskich mordów nawet 100 tysięcy Polaków.

To, co się stało na Wołyniu nie jest jednoznaczne, wymaga tłumaczenia, dlaczego do tego doszło, jakie siły się ścierały, jaki był udział w tym Związku Radzieckiego, kto prowokował. Historię trzeba opowiadać w sposób obiektywny i przyjmować rację obu stron – powiedziała ukraińska deputowana.

ZOBACZ TAKŻE: „Było polskie jarzmo dla Ukrainy, teraz jest żydowskie”. Sawczenko: „trzeba coś z tym zrobić” [+VIDEO]

Nadia Sawczenko sugeruje także, że polska walka o prawdę o pomordowanych na Wołyniu rodakach posiada kontekst ekonomiczny. Wielu Ukraińców przyjeżdża do Polski z powodów ekonomicznych i to może wywoływać nie historyczne, a nowe konflikty. Wynikające z tego, że Ukraińcy zabierają Polakom pracę wtedy też zaczyna się wypominać stare konflikty, jak ten dotyczący Wołynia. – twierdzi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Czy należy powiedzieć prawdę [o Wołyniu – red.]? Ludzie od tego nie zmartwychwstaną” – pyta cynicznie Sawczenko.

kresy.pl / forsal.pl / interia.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    chicku :

    Na Wołyniu zginęło 60 tys. Polaków, w sumie w województwach wschodnich: ok. 130 tyś. wg wyliczeń Ewy Siemaszko.
    Poza tym Sawczenko widać, ze srednio zna się na historii. Ma własne poglądy jak te, jakoby temat został przez Polaków podniesiony ze względu na imigrancję zarobkową Ukraińców. Bezsens. Zdecydowanie nie jest autoryretem w tej dziedzinie, ale oczywiście ma prawo do wlasnego zdania.