Sąd wydał nakaz aresztowania ukraińskiego zbrodniarza

Sąd w Lublinie wydał nakaz aresztowania Michaela K. – 98-letniego Ukraińca, obecnie obywatela USA, który według śledczych z IPN dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości w czasie II wojny światowej. Otwiera to drogę do złożenia wniosku o jego ekstradycję.

Sąd Rejonowy Lublin–Zachód – III Wydział Karny przychylił się do wniosku prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Michaela K.



W poniedziałek, jak informowaliśmy, IPN oficjalnie podał, że tożsamość Michaela / Mychajło K. została potwierdzona, a prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie skierował do sądu „wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Michaela K.”, podejrzanego „o popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości, stanowiącej jednocześnie zbrodnię wojenną”. Jego identyfikacja była możliwa dzięki pozyskanym przez Oddziałową Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie dokumentom procesowym, zawierającym zeznania świadków, członków oddziału K., którzy identyfikują go jako dowódcę o pseudonimie „Wowk” / „Wołk”, a także dzięki ekspertyzom kryminalistycznym.

PRZECZYTAJ: Pion śledczy IPN chce wydania Polsce ukraińskiego zbrodniarza wojennego Michaela K.

Jednocześnie, jak przyznał prokurator Robert Janicki, szef Głównej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, analiza antroposkopijna fotografii, wykonana przez biegłych z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie, odegrała „ważną i istotną rolę” w procesie ustalania tożsamości ukraińskiego zbrodniarza. Kwestię tę szeroko omawiały Kresy.pl,które wspólnie z brytyjskim badaczem holokaustu, dr Stephenem Ankierem, zwracały na to uwagę i przyczyniły się do włączenia tego rodzaju analizy do postępowania.

Przeczytaj: IPN: „ważna i istotna” rola analiz fotografii przy potwierdzeniu tożsamości ukraińskiego zbrodniarza

Przypomnijmy, że śledczy z IPN zastosowali specjalistyczną metodę analizy fotografii, tzw. analizę antroposkopijną. Polegała ona na porównaniu przez biegłych zdjęcia Mychało Karkocia z wniosku o nadanie niemieckiego obywatelstwa z lutego 1940 roku z innymi zdjęciami, głównie z okresu powojennego. A także z fotografią Mychajło K. z bratem, publikowaną w mediach, a pochodzącą z archiwum rodzinnego Karkociów. Dzięki działaniom podjętym wspólnie przez portal Kresy.pl i brytyjskiego badacza Holokaustu, dra Stephena Ankiera, udało się doprowadzić do włączenia tej metody do postępowania. W lutym informowaliśmy, jako pierwsze medium, że według nieoficjalnych informacji, specjalistyczne badania fotografii z dużym prawdopodobieństwem potwierdziły tożsamość Mychajło/Michaela K. Prok. Janicki zaznaczał z kolei w rozmowie z Kresami.pl, że „kluczowe znaczenie miało rozszyfrowanie pseudonimu i powiązanie go z konkretną osobą”.

– Jeżeli [decyzja sądu – red.] będzie pozytywna, to przystąpimy do sporządzenia wniosku o ekstradycję K.i postawienie go przed polskim sądem –zapowiadał prok. Janicki. Dodał, że strona polska będzie chciała przeprowadzić to najszybciej, jak tylko będzie to możliwe.

Przeczytaj również: Poseł Rzymkowski złożył interpelację do MSWiA i MS ws. osądzenia ukraińskiego zbrodniarza wojennego

Kresy.pl był w zasadzie jedynym medium, które od ub. roku badały sprawę Karkocia i informowały na bieżąco o postęp w postępowaniu, współpracując z brytyjskim badaczek holokaustu, dr Stephenem Ankierem.

Ukraiński zbrodniarz

Karkoć był współzałożycielem i dowódcą kompanii Ukraińskiego Legionu Samoobrony, kolaboranckiej formacji III Rzeszy złożonej z ukraińskich ochotników. Jego oddział przeprowadził 23 lipca 1944 r. pacyfikację wsi Chłaniów na Lubelszczyźnie w odwecie za zabicie przez polskich partyzantów niemieckiego oficera łącznikowego. W jej wyniku zginęło 44 mieszkańców Chłaniowa oraz sąsiedniego Władysławina, w tym również dzieci. Zgromadzona w IPN dokumentacja dotycząca tego zdarzenia wystarcza w zupełności do sformułowania aktu oskarżenia. Później jednostka Karkocia brała udział m.in. w pacyfikacji Czerniakowa w czasie Powstania Warszawskiego, a później weszła w skład znanej ukraińskiej formacji kolaboranckiej, dywizji Waffen-SS „Galizien”.

Według dostępnych informacji, Karkoć otrzymał amerykańską wizę i wyjechał do USA w 1949 r., okłamując Amerykanów, że przez całą wojnę nie służył w wojsku. Zamieszkał w ukraińskiej dzielnicy Minneapolis, gdzie pracował jako stolarz i aktywnie działał w lokalnych organizacjach zrzeszających Ukraińców. Otrzymał też amerykańskie obywatelstwo i nazywa się Michael Karkoc.

W 2015 roku Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN zwróciła się do amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości z wnioskiem o zabezpieczenie i przekazanie Polsce materiału porównawczego, umożliwiającego identyfikację Karkoca. Przysłane próbki pisma nie nadawały się jednak do analizy grafologicznej, dlatego postanowiono zastosować inną metodę identyfikacji – antroposkopijną analizę fotograficzną, która polega na porównaniu przez ekspertów zdjęć Mychajły z okresu wojny ze zdjęciami Michaela z okresu powojennego.

KRESY.PL / tvp.info / mt

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz