Izraelski trybunał zajmował się sprawą zniszczonej beduińskiej wioski Umm al-Hiran. Jest to jednak tylko jeden z wielu przypadków wypędzania Beduinów z zakładanych przez nich na Pustyni Negew osiedli.

Sąd uznał, że to państwo Izrael jest właścicielem ziemi na jakiej osiedlili się członkowie pustynnego plemienia dlatego eksmisja mieszkańców Umm al-Hiran i zburzenie ich domostw było w pełni legalne. Beduini właśnie w Sądzie Najwyższym szukali pomocy i złożyli do niego apelację od decyzji administracyjnych urzędników i wyroków poprzednich instancji. Członek trybunału Elyakim Rubinstein stwierdził, że apelacja nie mogła być uznana po pierwsze dlatego, że “była pośrednim atakiem na decyzję rządu o stworzeniu nowej wsi Hiran na państwowej ziemi” – na miejscu beduińskiej wioski powstaje bowiem obecnie osiedle żydowskich osadników. Stwierdził także, że akcja ta nie naruszyła żadnych “legalnych uprawnień” Beduinów.

Tym samym eksmisja i pozbawienie miejsca osiedlenia klanu Abu Alkijan zostało w pełni zalegalizowane mimo, że w swojej petycji przypominali iż ich klan został przesiedlony na tę część Pustyni Negev na mocy decyzji władz Izraela z 1956 r. i łącznie przeżyli już trzy dyslokacje. Ich sprawa może okazać się fatalnym precedensem dla innych beduińskich osiedli, których sytuacja prawna nie została nigdy unormowana, a które teraz stają się łakomym kąskiem dla żydowskich osadników.

haaretz.com/kresy.pl

forma płatności