Prokuratura Krajowa poinformowała o zatrzymaniu obywatela Ukrainy, który miał pomagać wykonawcom ataków na infrastrukturę kolejową. Mężczyzna trafił do aresztu, a śledczy zapowiadają dalsze zatrzymania.

Obywatel Ukrainy, Volodymyr B., został aresztowany i usłyszał zarzut pomocnictwa w aktach dywersji na polskiej kolei – przekazała w poniedziałek Prokuratura Krajowa. To już trzecia osoba, wobec której prokuratura postawiła zarzuty w tym śledztwie.

Mazowiecki Wydział Prokuratury Krajowej, we współpracy z funkcjonariuszami CBŚP z Radomia, ustalił, że Volodymyr B. wspierał sprawców sabotażu na torach w miejscowościach Mika (woj. mazowieckie) i Gołąb (woj. lubuskie). Zatrzymania dokonano 20 listopada 2025 roku.

„W dniu 22 listopada 2025 r. prokurator Mazowieckiego Wydziału Prokuratury Krajowej przedstawił Volodymyrowi B. zarzut pomocnictwa Oleksandrowi K. oraz Yevheniiowi I. w dokonaniu aktów dywersji z 15-16 listopada 2025 r. w miejscowościach Mika i Gołąb, działającym na rzecz rosyjskiego wywiadu” – przekazano w komunikacie.

Według ustaleń śledczych, jego rola polegała na dostarczeniu jednego ze sprawców na miejsce przyszłych ataków, by ten mógł przeprowadzić rekonesans, wybrać punkt podłożenia ładunków wybuchowych oraz zainstalować urządzenia rejestrujące i metalowe elementy na torach linii kolejowej nr 7.

Po przedstawieniu zarzutów Volodymyr B. został przesłuchany jako podejrzany, jednak prokuratura nie ujawnia jego stanowiska procesowego. Sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Zobacz: Ukraińskie media: Sabotaż na polskiej kolei to operacja GRU. Nowe informacje z Ukrainy

Rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, poinformował, że „śledztwo jest kontynuowane” i trwają intensywne działania mające wskazać wszystkie osoby zaangażowane w przygotowanie i wykonanie sabotażu. Dochodzenie prowadzi specjalny zespół powołany przez prokuratora generalnego, z udziałem prokuratorów PK, ABW i CBŚP.

Tymczasem Onet podał w poniedziałek, że czterech Ukraińców, zatrzymanych w związku z sabotażem na kolei, zostało zwolnionych. Tylko jeden usłyszał zarzut niezwiązany z zamachem. W ABW narasta frustracja – funkcjonariusze twierdzą, że dowody były wystarczające.

We wtorek premier Donald Tusk ujawnił w Sejmie, że za ostatnimi próbami sabotażu infrastruktury kolejowej stoją dwaj obywatele Ukrainy działający na rzecz rosyjskich służb. Mężczyźni zdążyli uciec z Polski, zanim zostali zidentyfikowani przez polskie służby. Później polskie służby namierzyły kolejnych czterech Ukraińców zamieszanych w zdarzenia.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powołał specjalny zespół śledczy, w skład którego weszli funkcjonariusze CBŚP, ABW oraz prokuratorzy Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Jak podkreślił, „to najlepsi i najbardziej doświadczeni śledczy oraz funkcjonariusze, którzy mają pełne wsparcie służb specjalnych i operacyjnych państwa”. Ich zadaniem jest dokładne ustalenie mechanizmu działania sprawców i doprowadzenie ich przed polski wymiar sprawiedliwości.

gov.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności