Decyzja prezydenta Rumunii umożliwia m.in. rozmieszczenie samolotów i śmigłowców państw sojuszniczych, w tym USA, na rumuńskim terytorium, a także prowadzenie przez Amerykanów działalności wywiadowczej na Morzu Czarnym.

W piątek prezydent Rumunii Klaus Iohannis wyraził zgodę na szereg działań wojsk państw NATO na terytorium swojego kraju. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, decyzja zapadła w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę, po analizie wniosków na temat zagrożeń w regionie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5424.39 PLN    (24.65%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rumuński prezydent pozwala na to, by w razie potrzeby w Rumunii zostały rozmieszczone jednostki Sił Odpowiedzi NATO, w tym ich komponent bardzo szybkiego reagowania (VJTF). Dzięki zgodzie Iohannisa, możliwe będzie też przemieszczanie się wojsk NATO na terytorium Rumunii oraz działania zgrupowań morskich, mające n„wzmocnić czujność na Morzu Czarnym”.

 

Ponadto, zatwierdzony dokument umożliwia rozmieszczenie na rumuńskim terytorium samolotów wojskowych USA, Włoch i Niemiec, jak również brytyjskich i amerykańskich śmigłowców uczestniczących w misjach wsparcia powietrznego. Do Rumunii będą też mogły trafić siły francuskie, jako elementu wzmocnienia wschodniej flanki NATO.

Zatwierdzony dokument uprawnia również Stany Zjednoczone do rozmieszczenia „zasobów wywiadowczych, obserwacyjnych i badawczych” na Morzu Czarnym oraz na granicy Rumunii z Ukrainą, a także do rozmieszczenia wojsk USA w trzech rumuńskich garnizonach oraz w jednej z baz lotniczych.

Czytaj także: Rumunia i Bułgaria pomogą w eksporcie ukraińskiego zboża przez swoje porty

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz