– Czuję tu ręce sowieckiej agentury – tak w trakcie blokady Marszu Niepodległości mówił prof. Andrzej Zybertowicz w swoim komentarzu dla Radia WNET.
Tłum ludzi starł się z oficerami werbunkowymi Sił Zbrojnych Ukrainy we Lwowie. Zgromadzeni postanowili odbić z ich rąk siłą wcielanego mężczyznę.
Monitorując relacje, jakie pojawiły się na serwisach społecznościowych, portal Unn.ua twierdzi, że do zdarzenia doszło w środę w lwowskiej dzielnicy Sichów, znajdującej się w południowej części miasta obwodowego. Tłum zebrał się wokół samochodu żołnierzy centrum werbunkowego ukraińskiej armii. Ludzie otoczyli samochód, próbując nie dopuścić do jego odjazdu. W ten sposób próbowali nie dopuścić do wcielenia 30-letniego mężczyzny.
Według nagrań można stwierdzić, że wystąpienia społeczne zaczęło się jeszcze przed zmrokiem, ale trwało jeszcze po nastaniu nocy. Protestujący zablokowali jednak z ulic. Wśród okrzyków „Hańba” tłum zebrani przewrócili samochód centrum werbunkowego. Wybili szybę, przecięli opony i zdjęli zderzak pojazdu.
Współczynnik dzietności w Chinach spadł według szacunków demografów do około 0,9 dziecka na kobietę, znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń. Oficjalne dane pokazują jednocześnie najniższy wskaźnik urodzeń od powstania Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku.
Według chińskiego Narodowego Biura Statystycznego w 2025 roku w Chinach urodziło się 7,92 mln dzieci. To o 1,62 mln mniej niż rok wcześniej, gdy liczba urodzeń wyniosła 9,54 mln. Tym samym wskaźnik urodzeń spadł do 5,63 na 1000 mieszkańców.
Populacja ChRL na koniec 2025 roku wyniosła 1,40489 mld osób. Oznacza to spadek o 3,39 mln w porównaniu z końcem 2024 roku. W tym samym czasie w kraju zmarło 11,31 mln osób, a wskaźnik zgonów wyniósł 8,04 na 1000 mieszkańców. Przyrost naturalny był ujemny i wyniósł -2,41 promila.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o pośmiertnym mianowaniu podporucznika Lecha Łady ps. „Żagiew” na stopień kapitana.
Żołnierz Armii Krajowej i cichociemny zdobył na Wołyniu informacje o planowanej akcji ukraińskich nacjonalistów przeciwko polskiej ludności cywilnej.
Decyzję szef MON ogłosił w sobotę 11 lipca, w Narodowym Dniu Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył podczas piątkowej uroczystości w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej, że Ukraińcy są narodem wybranym przez Boga. Jego zdaniem ma to przesądzać o zwycięstwie Ukrainy w wojnie z Rosją.
Budanow wziął 10 lipca udział w obchodach 975. rocznicy założenia Ławry Kijowsko-Peczerskiej. W rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że uczestnicy odprawianej tam liturgii modlili się za Ukrainę, jej prezydenta oraz naród.
„Największe prawosławne sanktuarium znajduje się tutaj, w Kijowie. Istnieje już od ponad tysiąca lat i przetrwa nas wszystkich. Ukraińcy są narodem wybranym przez Boga, dlatego wytrwamy. To właśnie stąd wywodzi się całe prawosławie i nikt nie będzie w stanie tego zmienić, bez względu na podejmowane próby” – oświadczył Budanow.
„W ciągu ośmiu tygodni amerykańscy żołnierze wrócą do Polski i ponownie osiągniemy poziom około 10 tys. wojskowych” – przekazał wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk dla Polsat News. Jak dodał, równolegle trwają rozmowy z USA o utworzeniu w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.
Cezary Tomczyk został zapytany o efekty szczytu NATO w Ankarze i rozmów szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z sekretarzem wojny Pete’em Hegsethem. W programie „Graffiti” Polsat News powiedział, że udało się osiągnąć konkretne efekty
„Wiemy już, jak będzie wyglądał przegląd sił amerykańskich w Europie. Wiemy, że w żaden sposób negatywnie to nie dotknie Polski. Panowie potwierdzili wszystkie te kierunki działania” – mówił polityk.
Na TikToku miało pojawić się nagranie, w którym dowódca ukraińskiego pułku dronowego rzekomo mówi, że jego państwo nie potrzebuje pomocy Polski. „W rzeczywistości jest to film wygenerowany przez sztuczną inteligencję” – pisze ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, dodając, że celem takich materiałów m jest pogorszenie relacji między Warszawą a Kijowem.
W czwartek wieczorem ukraińskie rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) ostrzegło, że na TikToku rozpowszechniane jest nagranie wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji, w którym Jewhen Karas, dowódca 413. oddzielnego pułku sił dronowych Ukrainy, rzekomo mówi, że Ukraina „nie potrzebuje pomocy ze strony Polski”.
„W rzeczywistości jest to film wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Ta fałszywka stanowi klasyczny przykład deepfake’u, co potwierdzają wyspecjalizowane serwisy weryfikujące pliki multimedialne” — przekazało centrum.




























