Rosja wznowi dostawy gazu do Unii Europejskiej przez Ukrainę po podpisaniu porozumienia o międzynarodowym monitoringu tranzytu przez ten kraj. W czasie spotkania z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem, szef Gazpromu Alieksiej Miller poinformował, że prawdopodobnie dojdzie do tego jeszcze dziś.
Taki warunek postawił sam Dmitrij Miedwiediew, który podkreślił, że Rosjanie są zainteresowani w jak najszybszym wznowieniu dostaw do państw Unii Europejskiej, ale nastąpi to dopiero po podpisaniu umowy o monitoringu tranzytu. Prezydent podkreślił, że całkowicie stracił zaufanie do strony ukraińskiej. Powtórzył swoje wcześniejsze oskarżenia, że Kijów kradł gaz z rury tranzytowej. „Takie złodziejstwo nie można zostawić bez konsekwencji” – zaznaczył rosyjski prezydent. Dodał, że Ukraina może spodziewać się wniosków o rekompensatę strat strony rosyjskiej, jak i konsumentów europejskich. „Dla tego są potrzebni prawnicy oraz ci, którzy ustalą rzeczywiste liczby” – zaznaczył.
Do Kijowa przyjechali jużj pierwsi unijni eksperci, którzy mają się zająć kontrolą tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy. Prawdopodobnie dołączą do nich przedstawiciele Gazpromu.
Wśród 17-20 unijnych ekspertów będą reprezentanci Komisji Europejskiej oraz specjaliści z europejskich firm gazowych. Nadzór nad rozpoczęciem ich prac ma przeprowadzić w Kijowie premier Czech Mirek Topolanek. Ten kraj przewodniczy w tym półroczu Unii Europejskiej.
IAR/mb





























