W Rosji trwają obchody 70. rocznicy utworzenia formacji Smiersz (akronim od „śmierć szpiegom”), tj. Głównego Zarządu Kontrwywiadu przy Ludowym Komisariacie Obrony ZSRR, jednej z najbardziej zbrodniczych struktur reżimu Józefa Stalina.
Donald Trump notyfikował w Kongresie USA wznowienie działań zbrojnych przeciwko Iranowi. Ponowna eskalacja wojny wywołała skok cen ropy.
W nocie przesłanej do amerykańskiego parlamentu w poniedziałek prezydent USA stwierdził, że działania zbrojne zostały w praktyce wznowione jeszcze 7 lipca. Wspomniał w nim o pierwszym rozejmie z Iranem z 7 kwietnia oraz o tym, że jego "administracja zaangażowała się w dobrej wierze w produktywne wysiłki na rzecz dyplomatycznego rozwiązania" konfliktu. Wspomniał też o podpisanym przez niego osobiście 18 czerwca memorandum rozejmowym, które, według Trumpa, zobowiązało Irańczyków do rezygnacji nad kontrolą Cieśniny Ormuz.
Amerykański prezydent przestawił wznowienie wojny, jako odpowiedź na ataki irańskie na "neutralne statki handlowe" w Ormuzie. Irańczycy wskazują, że w memorandum rozejmowym znajdują się zapisy dające im prawo do kontroli strategicznej cieśniny, a więc i do egzekwowania jej wobec wszystkich jednostek.
Rządzący Kirgistanem od 2021 roku Sadyr Dżaparow uczynił kolejny krok na rzecz koncentracji władzy nad środkowoazjatyckim w swoim ręku.
Prezydent Kirgistanu Sadyr Dżaparow zatwierdził nową wersję ustawy konstytucyjnej o referendach, zgodnie z którą prawo do zwołania głosowania ogólnokrajowego w dowolnej sprawie przysługuje wyłącznie głowie państwa, jak zrelacjonował portal Fergana. Jak dotychczas referenda ogólnonarodowe były rozpisywane w środkowoazjatyckim państwie na podstawie uchwały miejscowego parlamentu - Żogorku Kenesz.
Teraz formalne rozpisanie referendum będzie stanowione na mocy dekretu podpisanego przez prezydenta. Będzie on zawierał datę wydarzenia, treść pytań poddawanych pod głosowanie oraz inne szczegóły. Data może przypadać w dowolny weekend, nie później niż cztery miesiące po wejściu w życie dekretu o ogłoszeniu referendum. Polityka
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie” — powiedział Piotr Łukasiewicz podczas obchodów rocznicy „Krwawej Niedzieli” w Ołyce na Ukrainie. Wypowiedź dyplomaty spotkała się z krytyką polityków opozycji, byłych dyplomatów i przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego.
Podczas przemówienia w Ołyce w obwodzie wołyńskim, Łukasiewicz połączył upamiętnienie Polaków zamordowanych na Wołyniu ze wspomnieniem ukraińskich ofiar działań państwa polskiego przed II wojną światową i w czasie jej trwania.
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie. To wszystko, co działo się w trakcie drugiej wojny światowej, było straszne i niepotrzebne. Nie tworzę jednak symetrii ani nie stawiam znaku równości między liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy i musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przeszłości było wstydliwe i niegodne” — powiedział chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz.
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do nastrojów wobec Ukraińców w Polsce, krytykując Grzegorza Brauna i PiS za podsycanie niebezpiecznych emocji. Jednocześnie stwierdził, że młodzi Ukraińcy zdolni do służby wojskowej powinni przebywać na Ukrainie i bronić swojej ojczyzny. (więcej…)
Podlaski Oddział Straży Granicznej zatrzymał w weekend 34 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Litwy do Polski. Największa grupa została ujawniona w Budzisku w naczepie ciężarówki kierowanej przez obywatela Rumunii. (więcej…)
Jemeński ruch szyitów-zajdytów wystrzelił w poniedziałek wieczorem pociski na jedno z saudyjskich lotnisk. To odwet za wcześniejsze bombardowanie stołecznego portu lotniczego Jemenu.
Siły zbrojne Ansarullahu ogłosiły w poniedziałek wieczorem odwet na Arabii Saudyjskiej za dzisiejsze zbombardowanie stołecznego lotniska w Sanie. Saudyjczycy chcieli w ten sposób uniemożliwić lądowanie irańskiego samolotu pasażerskiego w Jemenie. W efekcie wylądował on w innym jemeńskim mieście kontrolowanym przez Ansarullah - Hudajdzie. Ruch szyitów-zajdytów odpowiedział symetrycznie. Przypuścił atak na lotnisko saudyjskie.
Jak zacytowała agencja informacyjna SABA "jemeńskie siły zbrojne przeprowadziły operację wojskową wymierzoną w Międzynarodowy Port Lotniczy w Abha, używając licznych pocisków balistycznych i bezzałogowych statków powietrznych. To jedno z największych lotnisk saudyjskich, które jest położone blisko granicy Jemenu.





























